Przejdź do głównej treści

Lech dopełnił formalności w Szwajcarii. Kolejorz zagra w fazie głównej Ligi Europy

Lech dopełnił formalności w Szwajcarii. Kolejorz zagra w fazie ligowej Ligi Europy
Lech dopełnił formalności w Szwajcarii. Kolejorz zagra w fazie ligowej Ligi EuropyPETER SCHNEIDER / EPA / Profimedia

Lech Poznań bez większych emocji przypieczętował awans do fazy ligowej Ligi Europy. Po efektownym zwycięstwie 7:0 w pierwszym spotkaniu Kolejorz zremisował na wyjeździe z FC Thun 2:2, choć jego gra w rewanżu pozostawiała sporo do życzenia. Gole dla mistrzów Polski zdobyli Robert Gumny i Patrik Walemark.

Po siedmiobramkowym zwycięstwie w pierwszym spotkaniu kwestia awansu była właściwie rozstrzygnięta jeszcze przed rozpoczęciem rewanżu. Lech nie musiał więc rzucać wszystkich sił do ataku, choć zwycięstwo wciąż miało znaczenie choćby ze względu na punkty do krajowego rankingu UEFA.

Od początku oba zespoły próbowały stosować wysoki pressing, a nieco lepsze wrażenie sprawiał Kolejorz. Przewagę udało się udokumentować w 17. minucie. Luis Palma dośrodkował w pole karne, gdzie zdecydowanie zbyt dużo miejsca pozostawiono Robertowi Gumnemu. Obrońca Lecha spokojnie przyjął piłkę i precyzyjnym strzałem w kierunku dalszego słupka dał Lechowi prowadzenie.

Poznaniacy kontrolowali wydarzenia na boisku, ale wystarczył moment nieuwagi w defensywie, aby gospodarze odpowiedzieli. W 22. minucie prostopadłe podanie otrzymał Furkan Dursun, który następnie płasko dograł wzdłuż piątego metra. Akcję zamknął Simon Lengen i z bliska doprowadził do wyrównania.

Stracony gol nie zmienił znacząco obrazu spotkania. Lech częściej utrzymywał się przy piłce i próbował konstruować kolejne akcje. W 35. minucie powinien ponownie prowadzić. Yannick Agnero kapitalnym prostopadłym podaniem między trzema rywalami uruchomił Allahyara Sayyadmanesha, ale ten w stuprocentowej sytuacji fatalnie przestrzelił.

Niewykorzystana okazja zemściła się jeszcze przed przerwą. W 43. minucie defensywa Kolejorza ponownie pozostawiła rywalowi zdecydowanie zbyt dużo swobody. Furkan Dursun dostał piłkę w polu karnym i płaskim uderzeniem pokonał Mateusza Lisa, dając Thun prowadzenie 2:1.

Po zmianie stron tempo wyraźnie spadło. Przy ogromnej przewadze z pierwszego spotkania Kolejorz nie wyglądał jak zespół, który za wszelką cenę chce odwrócić wynik rewanżu. Pojawiło się sporo niedokładności, a klarownych sytuacji podbramkowych było niewiele.

Jedną z nich miał w 63. minucie Luis Palma. Skrzydłowy wykorzystał błędy w defensywie Thun i przejął piłkę w polu karnym, jednak z ostrego kąta nie potrafił oddać celnego strzału.

Pięć minut później Lech doprowadził jednak do wyrównania. Patrik Walemark ruszył z indywidualną akcją i zakończył ją kapitalnym, mocnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka. Co ciekawe, asysta przy trafieniu Szweda została zapisana Mateuszowi Lisowi.

Gol na 2:2 nie sprawił, że spotkanie nagle nabrało tempa. W końcówce oba zespoły popełniały sporo błędów i brakowało im dokładności w ofensywie. Lech nie musiał już niczego udowadniać, a gospodarze również nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia.

Ostatecznie rewanż zakończył się remisem 2:2. Kolejorz nie zachwycił i momentami wyglądał tak, jakby jego głównym celem było po prostu rozegranie 90 minut bez komplikacji. Najważniejsze zadanie zostało jednak wykonane już tydzień wcześniej, bowiem Lech wygrał dwumecz 9:2 i pewnie zameldował się w fazie ligowej Ligi Europy.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen