Po spokojnym początku mecz ożywił się po 10 minutach, gdy strzał z dystansu Thorgana Hazarda obronił bramkarz gospodarzy. Chwilę później skrzydłowy nie zdołał odpowiednio wysoko wyskoczyć, by głową wykończyć dośrodkowanie z prawej strony.
Pomiędzy tymi sytuacjami znalazła się jeszcze zakręcona próba Franjo Ivanovicia, po której piłka zatrzęsła odległym słupkiem. Po drugiej stronie boiska pierwszą naprawdę dobrą okazję miał Jan Virgili, lecz jego potężne uderzenie zostało skutecznie zablokowane.
To jednak francuski zespół wciąż przeważał, a Ivanović nieczysto trafił w piłkę w polu karnym. Jego kiks szczęśliwie spadł pod nogi Juniora Kadile'a, lecz jego płaskie uderzenie zostało znakomicie wybite z linii bramkowej.
23-latek był jeszcze bliżej zdobycia swojej pierwszej bramki w Lidze Mistrzów kilka minut później. Mocnym uderzeniem głową skierował piłkę po podaniu Michaela Cuisance'a w dół, ale Yann Sommer popisał się świetną interwencją przy lewym słupku.
Ta parada okazała się kluczowa, ponieważ podopieczni Ivana Leko objęli prowadzenie wbrew przebiegowi gry w doliczonym czasie pierwszej połowy. Hans Vanaken z bliska skierował piłkę do siatki po tym, jak Robin Risser zdołał jedynie odbić główkę Nicolo Tresoldiego pod jego nogi.
To wydłużyło serię Krwisto-Złotych bez czystego konta w tych rozgrywkach do 16 meczów, a po przerwie sytuacja jeszcze się pogorszyła. Gospodarze podwyższyli na 2:0 już pięć minut po wznowieniu gry. Pierwszy strzał Joaquina Seysa został obroniony, lecz zawodnik dopadł do odbitej piłki i posłał ją do siatki.
Odpowiedź była niemal natychmiastowa, ale Amadou Haidara dwukrotnie chybił celu. Pomiędzy tymi próbami Sommer zatrzymał jeszcze uderzenie Jeana-Claira Todibo.
Lens nie było już stać na odpowiedź, a po niepotrzebnej stracie piłki w środku pola zespół wkrótce przegrywał już trzema bramkami. Rywale przeprowadzili błyskawiczną kontrę, po której Carlos Forbs otrzymał podanie od Hugo Vetlesena i spokojnie trafił do siatki.

Podopieczni Ivana Leko wyczuli krew, wiedząc, że czwarty gol oznaczałby ich najwyższe w historii zwycięstwo na tym etapie Ligi Mistrzów. Do niego jednak nie doszło. Vanaken nie wykorzystał dogodnej sytuacji głową, a Mamadou Diakhon nie krył frustracji, gdy jego kolega z zespołu, Hugo Vetlesen, zmienił kierunek lotu piłki po jego strzale i ta minęła bramkę.
Club Brugge, który przegrał tylko jeden z sześciu ostatnich meczów przeciwko francuskim zespołom, ma na koncie sześć punktów po trzech pierwszych spotkaniach fazy ligowej. Lens nie zdołał natomiast podnieść się po porażce ze Sportingiem w drugiej kolejce.
