Lille miało za sobą udany start w Ligue 1, zdobywając siedem punktów w trzech meczach. Obiecująco rozpoczęło także spotkanie z Betisem, w którym na prowadzenie wyprowadził je Ueda. Na wyrównującego gola Bartry odpowiedział mocnym strzałem głową Alexsandro. Bartra ponownie doprowadził do remisu, a niedługo później bohaterem gości został irlandzki napastnik Parrott, który nawiązał do zwycięskiego gola z ligowego meczu przeciwko Realowi Madryt i ustalił wynik na 3:2.
"Jestem z niego naprawdę szczęśliwy. Strzelenie dwóch goli w dwóch meczach to dla niego ogromna sprawa. Jeśli chodzi o Marca Bartrę, ma on ogromne doświadczenie i dziś wieczorem na boisku pokazał całą swoją jakość" - powiedział trener Pellegrini według uefa.com.
Katastrofę gospodarzy dopełnił Ethan Mbappe, który wcześniej idealnie dośrodkował przy pierwszym golu dla Lille. W 56. minucie jednak, bez walki o piłkę, uderzył łokciem w głowę obrońcy gości Natana i po interwencji VAR otrzymał czerwoną kartkę.
"Początek drugiej połowy był dla nas trudny. Były momenty, które mogliśmy rozegrać lepiej. Dynamika gry szybko się zmieniała, ale taki jest futbol. To nam pomoże w przyszłości" - zaznaczył trener Davide Ancelotti.
Osłabieni gospodarze nie byli w stanie przeciwstawić się rozpędzonemu Betisowi, a goście utrzymali minimalne prowadzenie do końca. "Uważam, że udało nam się kontrolować dużą część meczu. Jeśli spojrzeć na statystyki, pokazują one, że w dużej mierze dominowaliśmy. To dowód na to, że potrafimy narzucić nasz styl innym drużynom" - stwierdził Pellegrini.
Doświadczonego szkoleniowca cieszył udany powrót zespołu do Ligi Mistrzów: "Minęły już lata, odkąd graliśmy w tych rozgrywkach. Powiedzieliśmy sobie, że awans nie jest celem ostatecznym. Chcieliśmy pokazać, że na to zasługujemy i że tu należymy. Drużynie udało się pokazać charakter potrzebny, by rozpocząć ten sezon LM w jak najlepszy sposób".
Zawodnik gospodarzy Olivier Giroud w wieku 39 lat i 343 dni został najstarszym francuskim piłkarzem, który wystąpił w Lidze Mistrzów. Tym samym pobił rekord bramkarza Jeana-Luca Ettoriego, który miał 38 lat i 272 dni, gdy w kwietniu 1994 roku zagrał przeciwko AC Milan.
