Przejdź do głównej treści

Wybuch po zwycięstwie Fenerbahce. Trener bramkarzy fizycznie zaatakował Guendouziego

Guendouzi wywołał wiele emocji.
Guendouzi wywołał wiele emocji.Arif Hudaverdi Yaman / ANADOLU / Anadolu via AFP / Profimedia

Fenerbahce po osiemnastu latach zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Turecki gigant poradził sobie z nerwowym rewanżem play-off na boisku francuskiego Lyonu i po zwycięstwie mógł świętować powrót do europejskiej elity. Więcej niż o samym przebiegu meczu mówiło się jednak o starciu drużyn w tunelu po ostatnim gwizdku.

Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, a rewanż w pierwszej połowie należał do Fenerbahce. W ciągu czterech minut gole Muriqiego i Browna wpadły do bramki słowackiego golkipera Greifa i dały gościom korzystną pozycję.

"Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, bo mierzyliśmy się z mocnym zespołem. Uważam jednak, że poradziliśmy sobie dobrze. Gratulacje należą się moim kolegom z drużyny, trenerowi i całej społeczności Fenerbahce. Wiemy, że jesteśmy bardzo silni. Fenerbahce wraca do Ligi Mistrzów, gdzie jest jego miejsce" -powiedział Skriniar dla klubowej telewizji.

Po przerwie Greif obserwował ataki kolegów z Lyonu. Najpierw Fofana zmniejszył straty na 1:2, a potem w ciągu niespełna dziesięciu minut dwukrotnie interweniował system VAR i anulował gole gospodarzy z powodu spalonego. Ostateczny napór nie przyniósł wyrównania.

"To mieszanka emocji. Jesteśmy rozczarowani, bo chcieliśmy awansować i nasi kibice na to zasłużyli. Graliśmy przeciwko mocnemu rywalowi, ale uważam, że nasza gra wyglądała dobrze. Zawodnicy walczyli do końca. Wynosimy z tego dwumeczu negatywy, ale także wiele pozytywnych rzeczy" - stwierdził trener gospodarzy Paulo Fonseca.

Nerwową końcówkę naznaczyły emocje, a wszystko rozpoczęły prowokacje ze strony gościa Guendouziego. W trakcie meczu były piłkarz Marsylii musiał wysłuchiwać wielu komentarzy od miejscowych kibiców. Po świętowaniu awansu, według L'Equipe, trener bramkarzy Lyonu próbował go fizycznie zaatakować, a przepychanki między obiema stronami trwały także w korytarzach stadionu.

"To rozczarowanie, gdy nie możemy świętować tak, jak chcemy. Cały stadion obrażał moją rodzinę, matkę, dzieci, i to już przed rozpoczęciem meczu. Żaden z sędziów nie poprosił kibiców o spokój. Wiem, że we Francji w takiej sytuacji sędzia może porozmawiać z fanami i przerwać mecz. To coś, co może mieć wpływ" - powiedział Guendouzi.

Z boiska w lepszym nastroju schodził przedstawiciel tureckiej ekstraklasy, bo dzięki zwycięstwu zapewnił sobie co najmniej osiem spotkań w fazie ligowej LM. Po kilku nieudanych próbach w końcu przeszedł przez eliminacje tych rozgrywek, w drugiej rundzie eliminując Górnika Zabrze.

"To wspaniałe uczucie i zaszczyt być kapitanem tej drużyny. Jako zespół zawsze staramy się dawać z siebie wszystko, to samo dotyczy mnie. Z mojego punktu widzenia zasłużyliśmy na awans, jestem szczęśliwy. Uważam, że to nagroda za ciężką pracę. Wielka radość, dziękujemy naszym kibicom. Razem jesteśmy silni" - dodał Skriniar.

Lyon - Fenerbahce 1:2

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen