Przejdź do głównej treści

Klopp rozpoczyna niemiecką rewolucję. Obiecuje kibicom żywy futbol i daje ludziom nadzieję

Klopp podczas treningu reprezentacji Niemiec.
Klopp podczas treningu reprezentacji Niemiec.ALEXANDER HASSENSTEIN / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Niemiecką reprezentację piłkarską czeka szeroko komentowany restart. Czterokrotnych mistrzów świata po raz pierwszy w meczu o stawkę poprowadzi trener Jurgen Klopp (59), pod którego wodzą kadra chce powalczyć o swoje premierowe trofeum w Lidze Narodów. Przed czwartkowym inauguracyjnym starciem z Holandią szkoleniowiec zapowiada ofensywny futbol i zupełnie nowe podejście, które ma przywrócić blask drużynie przeżywającej trudne chwile.

W poniedziałek, zaledwie kilka dni przed meczem w Amsterdamie, uznany trener nagrał wideoprzesłanie skierowane do kibiców w kraju i za granicą. Klopp podziękował w nim po angielsku za wsparcie z całego świata i przedstawił się jako "ten nowy". To wyraźne nawiązanie do jego legendarnego powiedzenia "ten normalny" z pierwszej konferencji prasowej w Liverpoolu, z którym później związał dziewięć udanych lat swojej kariery.

Teraz, po odejściu z Anfield w 2024 roku i pracy dla Red Bulla, wraca do trenerskiego świata i liczy, że poprowadzi upadłą piłkarską potęgę z powrotem na sam szczyt. "Zrobimy wszystko, by nasza nowa filozofia była widoczna od razu. Oczekuję od wszystkich więcej" - zadeklarował Klopp z determinacją. "Może czasem będzie to trochę nieokrzesane, ale to akceptuję. Najważniejsze, by było dynamicznie" - dodał.

Ostatnie mecze reprezentacji Niemiec
Ostatnie mecze reprezentacji NiemiecFlashscore

Po wyjazdowym sprawdzianie w Amsterdamie Klopp zadebiutuje przed własną publicznością 27 września w Augsburgu przeciwko Grecji. Cztery dni później Niemcy podejmą Serbię, a pierwszy blok reprezentacyjny pod nowym kierownictwem zakończą w kolejną niedzielę w greckich Salonikach.

Stabilne i długofalowe sukcesy Kloppa w Mainz, Borussii Dortmund i Liverpoolu zapewniły mu wyjątkową pozycję w niemieckim futbolu. Kadrę Niemiec w przeszłości przejmowało wiele znanych nazwisk, ale niewielu otrzymało tyle swobody i kontroli, by przełamać utarte schematy.

Gotowość do innego myślenia pokazał już jego pierwszy ruch – powołanie wyjątkowo szerokiej, 44-osobowej kadry podzielonej na dwie grupy. Na liście znalazło się aż 16 debiutantów, podczas gdy na przykład Deniz Undav tym razem niespodziewanie nie otrzymał powołania.

Wśród nowych twarzy pojawił się także prawy obrońca Freiburga Philipp Treu. 25-letni defensor do tej pory nie był brany pod uwagę przez selekcjonerów i nigdy nie grał pod wodzą słynnego trenera, a mimo to doskonale oddał atmosferę panującą obecnie w drużynie. "Czujesz, że poszedłbyś za nim w ogień. To niesamowity facet" - nie krył entuzjazmu.

Podobnie uważa inny debiutant, napastnik Eintrachtu Frankfurt Younes Ebnoutalib, o którego intensywnie zabiega…p także Maroko, półfinalista mundialu 2022. Urodzony we Frankfurcie piłkarz wybrał jednak niemiecką kadrę, a kluczową rolę odegrała właśnie osobowość selekcjonera. "Gdy dzwoni do ciebie Klopp, nie odmawiasz. To jeden z najlepszych trenerów na świecie i daje ogromnie pozytywną energię" - uzasadnił swoją decyzję utalentowany napastnik.

Niemcy dawniej regularnie docierali na wielkich turniejach przynajmniej do półfinału, jednak od 2016 roku wygrali na mistrzostwach świata lub Europy tylko jedno spotkanie w fazie pucharowej. Zadanie przywrócenia blasku Die Mannschaft jest więc naprawdę ogromne, ale Klopp specjalizuje się w odbudowie wielkich marek.

Borussia Dortmund była na skraju bankructwa, gdy ją przejmował, a w ciągu pięciu lat zdobył z nią dwa mistrzostwa Niemiec i awansował do finału Ligi Mistrzów. W Liverpoolu zastał zespół, który w poprzednich pięciu sezonach tylko raz zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Stopniowo doprowadził go do trzech finałów, z których jeden wygrał, a przede wszystkim po 30 latach przywrócił na Anfield upragniony tytuł mistrza Anglii.

W czasach rozdrobnionych mediów i byłych piłkarzy, którzy nie przepuszczają okazji do krytyki niemieckiego związku, charyzmatyczny strateg od razu zabrał się za jednoczenie kraju. Podczas ogłaszania powołań rozdawał czapki w barwach narodowych z napisem: "Jeden z 83 milionów". Jednocześnie zwrócił się do byłych reprezentantów z choćby jednym występem – i poprosił ich o wsparcie słowami, że "wszyscy jesteśmy reprezentacją narodową".

Jego ofensywa uroku osobistego najwyraźniej zadziałała. Znany ekspert telewizyjny i były kapitan Lothar Matthaus w swoim felietonie dla niemieckiej stacji Sky jasno zadeklarował, że teraz "wszystko będzie lepsze". Były zdobywca Złotej Piłki od razu dodał: "W ostatnich latach nie zawsze tak było, ale to poczucie zaufania jest po prostu niezwykle ważne".

Holandia – Niemcy (czwartek, 24 września, 20:45)

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen