Dokąd udać się po nowe wyzwanie, jeśli nie do reprezentacji, która od lat hołduje kombinacyjnej, ofensywnej piłce – stylowi, który Xaviemu płynie w żyłach. Można też dostrzec pewną analogię. Podobnie jak w 2021 roku w Barcelonie, były znakomity hiszpański pomocnik zastąpi zwolnionego trenera Ronalda Koemana.
Nie będzie to łatwe zadanie, bo Holendrzy mimo całego swojego talentu rzadko spełniają powszechne oczekiwania. Dowodem na to jest ich występ na niedawno zakończonych mistrzostwach świata.
Ktoś mógłby zauważyć, że skoro nawet rodowity Holender Koeman, który dodatkowo wyznaje tę samą szkołę futbolu co jego następca, nie potrafił wydobyć z zespołu tego, co najlepsze, Xavi będzie miał jeszcze mniejsze szanse. On jednak z pewnością cieszy się na to wyzwanie.
"Można powiedzieć, że jestem częściowo synem holenderskiego futbolu. Także inni znakomici trenerzy, przede wszystkim Louis van Gaal, pod którego wodzą zadebiutowałem w Barcy, oraz Frank Rijkaard, odegrali ważną rolę w mojej karierze piłkarskiej i trenerskiej. Ukształtowali mnie" – opowiadał podczas nominacji na stanowisko.
Piłkarska przeszłość Xaviego i sposób, w jaki grała Barcelona podczas jego pracy na stanowisku trenera, już przed pierwszym meczem Holandii skłaniają do rozważań na temat jasno określonego stylu. Xavi zawsze był zwolennikiem ustawienia 4-3-3. To łączy go z Koemanem. Schemat ustawienia jest jednak dopiero podstawą.
Elementy od Guardioli
Podobnie jak Hansi Flick, który obecnie rządzi w Barcelonie, Xavi – gdy tylko jest to możliwe – nakazuje stosować agresywną, wysoko ustawioną linię obrony. W ten sposób stara się jak najczęściej przenosić grę do środkowej tercji boiska.
Xavi korzystał jednak również z ustawienia 3-2-2-3. W tym systemie jeden z bocznych obrońców przesuwa się do osi boiska i tworzy trzyosobowy blok stoperów, a czterech pomocników formuje umowny kwadrat, który ma za zadanie zamknąć przeciwnika w środkowej tercji boiska. Jest to wariant stosowany przy pressingu na piłkę.
Drugie wykorzystywane ustawienie, 2-3-5, kładzie z kolei nacisk na atak, pozwala wykorzystać szerokość boiska po obu stronach i zapewnia przewagę liczebną.
W rozumieniu ruchu i przestrzeni u Xaviego wyraźnie widać typowe elementy, które przyswoił od byłego kolegi z zespołu, Pepa Guardioli. Skrzydłowy po jednej stronie trzyma się linii bocznej, podczas gdy po przeciwnej stronie boczny pomocnik schodzi w przestrzeń między liniami, aby umożliwić bocznemu obrońcy wejście do ofensywy.
Większa swoboda dla zawodników
Co zatem może się zmienić w reprezentacji Holandii? Być może częściej pojawią się w jej grze elementy zaskoczenia.
Koeman nie jest wprawdzie bardziej defensywny w swojej filozofii niż Xavi. Mimo że pochodzi z kraju totalnego futbolu, w jego zespołach zawodnicy bardzo często mieli ściśle określone role, a ich grze nierzadko brakowało kreatywności. Mówiąc wprost, Koeman bywał zbyt ostrożny. Nowy trener może wnieść do zespołu odrobinę odwagi.
Na przykład podczas Euro 2024 oraz w niektórych meczach eliminacji mistrzostw świata 2026 Koeman korzystał z ustawienia 5-3-2, a nawet 5-2-3. Spotkało się to wówczas z dużą krytyką.
Nie można jednak przeoczyć, że czasami eksperymentował również w drugą stronę, ustawiając w ataku aż pięciu zawodników. Nie był więc przeciwnikiem okazjonalnych zmian taktycznych. Odwaga pojawiała się jednak zazwyczaj dopiero wtedy, gdy jego zespół dominował.
Najbardziej wyrazistą zmianą, którą prawdopodobnie wprowadzi Xavi, będzie swoboda, jaką zapewni zawodnikom. Będzie chciał, aby liderzy zespołu częściej brali na siebie odpowiedzialność w określonych sytuacjach.
W Barcelonie nie zawsze mu to wychodziło. Katalończycy pod jego wodzą stracili kilka meczów, które powinni byli bez problemu wygrać, dlatego Xavi często spotykał się z krytyką. Jeśli podobne scenariusze pojawiałyby się również w przypadku reprezentacji Holandii, oczywiście zaczęłyby się mnożyć podobne pytania.
Xavi zdecydowanie zasługuje jednak na szansę. Pierwszy sygnał – pewność siebie, z jaką przemawiał podczas swojej inauguracji – sugeruje, że może to być piłkarskie połączenie rodem z marzeń. Kibice "Oranje" z pewnością na to liczą.
