Po odpadnięciu Holendrów w 1/16 finału tegorocznych Mistrzostw Świata z Marokiem, z funkcji selekcjonera zrezygnował Ronald Koeman, a jednym z głównych kandydatów na to stanowisko był właśnie Slot. Pojawiły się jednak doniesienia o przedłużających się negocjacjach dotyczących wynagrodzenia i długości kontraktu, które miały doprowadzić do wycofania się z procesu rekrutacyjnego.
"Te spekulacje są nieprawdziwe. Nigdy nie doszliśmy do tego etapu. Wciąż wolę być z zawodnikami na co dzień. Praca w reprezentacji po prostu by mi tego nie umożliwiła. Dlatego zdecydowałem się wycofać z rozmów i nawet nie zaczęliśmy omawiać, jak wyglądałaby moja ewentualna umowa" - powiedział Slot dla "Voetbal International".
Na ławce Liverpoolu pracował od czerwca 2024 roku i już w swoim pierwszym sezonie zdobył z zespołem mistrzostwo. W ostatnim sezonie "The Reds" radzili sobie jednak gorzej i po ostatecznym 5. miejscu Slota zastąpił Hiszpan Andoni Iraola.
Holender jednak nie wykluczył, że w przyszłości obejmie prowadzenie drużyny narodowej. "Mam ogromny szacunek dla związku i całej reprezentacji. Byłby to dla mnie zaszczyt kiedyś reprezentować kraj jako trener".
"Rozmowy były na profesjonalnym poziomie, ale na razie wierzę, że piłka klubowa to dla mnie właściwy wybór" - wyjaśnił 47-letni szkoleniowiec. Według holenderskich mediów tamtejszy związek prowadzi teraz rozmowy z byłym selekcjonerem Belgii i ostatnio Portugalii Robertem Martinezem.
