Stołeczna gazeta w oparciu o statystyki internetowej platformy Transfermarkt wskazuje na wyraźny wzrost wartości „Smoków” dzięki „eksplozji talentu” dwóch pomocników portugalskiej ekipy: Duńczyka Victora Froholdta i Polaka Oskara Pietuszewskiego.
Odnotowuje, że o ile wartość rynkowa 19-letniego Froholdta wzrosła z 12 do 30 mln euro, to w przypadku byłego skrzydłowego Jagiellonii Białystok doszło do jej zwiększenia z 2,5 do 20 mln euro.
Także pomocnik Borja Sainz, którego wiosną w pierwszej jedenastce „Smoków” zastąpił właśnie Pietuszewski, znacząco zyskał na rynku. Wartość Hiszpana od maja 2025 r. zwiększyła się z 14 do 22 mln euro.
Do wzrostu wartości zespołu FC Porto przyczynił się także polski obrońca Jan Bednarek. W ciągu ostatniego roku jego wartość rynkowa zwiększyła się z 9 do 11 mln euro.
Sprowadzony w lipcu z angielskiego Southampton polski stoper okazał się kluczowy w sobotnim meczu FC Porto przeciwko FC Alverca. Zdobyta przez Bednarka bramka, jedyna w meczu, zapewniła „Smokom” mistrzostwo Portugalii na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek ligowych.
W sobotnim spotkaniu wystąpił też trzeci grający w FC Porto Polak – Jakub Kiwior, który latem został wypożyczony do portugalskiego klubu z Arsenalu.
Wprawdzie z szacunków portalu Transfermarkt wynika, że wartość rynkowa Kiwiora spadła w ciągu ostatniego roku z 28 do 27 mln euro, ale portugalskie media zgodnie twierdzą, że polski defensor był kluczowym elementem ekipy „Smoków”. Spodziewają się, że Polak będzie w nowym sezonie nadal bronił barw FC Porto.
Wartość prowadzącego z 85 pkt w portugalskiej lidze zespołu z Porto szacowana jest obecnie na 426 mln euro, czyli o 40 mln mniej niż plasującej się na trzecim miejscu w rozgrywkach z 73 pkt drużyny lizbońskiego Sportingu. W tabeli oba kluby rozdziela Benfica Lizbona mająca 76 pkt.
