Jedyną bramkę w Lorient zdobył z rzutu karnego Noah Cadiou (61.).
Nietypowy przebieg miało spotkanie w stolicy Francji, gdzie goście z Rennes trzy razy doprowadzili do remisu po stracie gola, ale nie potrafili już zareagować na czwartą bramkę rywali, zdobytą z rzutu karnego w doliczonym czasie drugiej połowy.
Wszystkie gole dla Rennes padły z "jedenastek" i wszystkie zdobył ten sam piłkarz - Esteban Lepaul. Jego nietypowy hat-trick nie wystarczył jednak, żeby choćby zremisować. Bohaterem spotkania był strzelec dwóch goli, w tym tego zwycięskiego, oraz autor dwóch asyst Malijczyk Lassine Sinayoko.
W 51. minucie Szymański zdobył bramkę, ale po analizie VAR została ona anulowana z powodu faulu jednego z jego kolegów we wcześniejszej fazie akcji.

Szymański grał od pierwszej do ostatniej minuty, a Frankowski - do końca pierwszej połowy.
Po niedzielnych rozstrzygnięciach liderem z 14 punktami jest broniące tytułu Paris Saint-Germain, które w sobotę pokonało Strasbourg 3:1, ale trzy inne zespoły mają tyle samo punktów i bardzo podobne bilanse bramek: Lille, Paris FC i AS Monaco. Rennes ma o punkt mniej i spadło na piątą pozycję.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

