Marc Cucurella jest tego najlepszym przykładem. Zawodnik z Alelli stwarza groźne sytuacje i bierze udział w niemal każdej akcji ofensywnej, jakby nie był obrońcą. Jego znakomita dyspozycja sprawiła, że inny świetny piłkarz, Álex Grimaldo, wciąż nie pojawił się na boisku podczas Mistrzostw Świata 2026.
W meczu z Austrią, Cucurella otrzymał od Flashscore notę 8,6. To on zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu, choć niestety nie został on uznany. Nowy zawodnik Realu Madryt trafił lewą nogą do siatki po dobitce po rzucie rożnym wykonywanym przez Lamine Yamala. Jednak akcja została anulowana z powodu wcześniejszego faulu Cubarsíego na Schlagerze podczas walki w powietrzu.
Mimo to nie podłamał się i dalej stwarzał zagrożenie. W 35. minucie otrzymał podanie od Pedriego na lewym skrzydle i bez wahania dośrodkował w pole karne, gdzie Oyarzábal wykończył akcję i otworzył wynik meczu.
Cucurella miał też udział przy golu na 2:0. Wygrał pojedynek z Poschem i zagrał na skrzydło, skąd Baena dośrodkował z lewej strony, a Pedro Porro głową zdobył swoją pierwszą bramkę w reprezentacji.
Udział przy wszystkich trzech golach
A w 88. minucie, grając praktycznie jako skrzydłowy, doskonale odczytał kolejne wyjście Oyarzábala na pozycję i asystował mu, dzięki czemu zawodnik Realu Sociedad zdobył drugą bramkę w tym meczu, co oznaczało jego czwarte trafienie w turnieju.
Współpraca Cucurelli z Oyarzábalem nie jest nowością. Najważniejsza asysta tego zawodnika dała Hiszpanii czwarte mistrzostwo Europy dwa lata temu w Berlinie. To właśnie po jego podaniu piłkarz z Éibar zdobył gola przeciwko Anglii w finale, ustalając wynik na 2:1 dla reprezentacji "La Roja"
