Trafford dołączył do City z Burnley zeszłego lata za około 27 milionów funtów, wracając do klubu, w którym przeszedł przez akademię.
Jednak jego nadzieje na wywalczenie pozycji pierwszego bramkarza City szybko zostały rozwiane, gdy klub sprowadził Gianluigiego Donnarummę, przez co Trafford otrzymał bardzo ograniczone szanse gry w pierwszym zespole.
Źródła Flashscore informują, że Trafford jasno zakomunikował, iż nie chce spędzić kolejnego sezonu jako zmiennik Donnarummy.
23-latek bardzo chce regularnie występować w podstawowym składzie, by rozwijać swoją karierę i umocnić pozycję w kadrze Anglii przed przyszłymi turniejami międzynarodowymi.
Jego sytuacja przyciągnęła uwagę kilku klubów, a wśród obserwujących rozwój wydarzeń potwierdzono Tottenham Hotspur oraz Newcastle United.
Oba kluby poszukują wzmocnień na pozycji bramkarza i uważają Trafforda za jedną z najciekawszych dostępnych opcji.
Każdy transfer będzie jednak prawdopodobnie zależał od tego, czy Manchester City zdecyduje się obniżyć swoje obecne oczekiwania finansowe. Według źródeł klub wycenia Trafforda na około 50 milionów funtów – niemal dwukrotnie więcej niż zapłacił Burnley zaledwie rok temu.
Choć taka kwota oznacza znaczący wzrost, City uważa, że odzwierciedla ona długoterminowy potencjał Trafforda, jego wiek, status wychowanka oraz fakt, że jest już reprezentantem Anglii.
W wieku 23 lat uchodzi on za jednego z najbardziej utalentowanych młodych bramkarzy w kraju, a City nie musi go sprzedawać pod presją.
Jednocześnie City kontynuuje planowanie przyszłości na pozycji bramkarza.
Klub poczynił duże postępy w negocjacjach dotyczących pozyskania 20-letniego bramkarza Sheffield Wednesday, Pierce'a Charlesa.
