Porro strzelił gola w 58. minucie, wymieniając piłkę z Olmo i ruszając samemu na bramkę. W doskonałej sytuacji nie zawahał się i swoim drugim golem na turnieju ustalił końcowy wynik. Następnie usiadł na murawie, skrzyżował nogi i uniósł prawą rękę. To samo gest wykonał jego syn na zdjęciu przed rozpoczęciem turnieju – chłopiec z powodu problemów zdrowotnych musiał zostać w hotelu.
"Nie mógł tu być, bo jest chory i ma gorączkę. To był bardzo wzruszający moment, gdy uświadomiłem sobie, że nie może tu być, podczas gdy jego ojciec właśnie w tej chwili strzelił gola. Mam nadzieję, że jutro poczuje się trochę lepiej" - powiedział Porro.

Obrońca Hiszpanii za występ przeciwko Francji otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu. Z powodu problemów mięśniowych trener Luis de la Fuente zmienił go w 83. minucie.
Drużyna La Roja po 16 latach zagra o drugi tytuł – w swoim dotychczas jedynym finale pokonała Holendrów. W niedzielę w New Jersey zmierzy się z Anglikami lub aktualnymi mistrzami świata Argentyńczykami, których bezpośredni pojedynek zaplanowano w środę od 21:00.
Francja - Hiszpania 0:2
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
