Mecze tych drużyn to niemal gwarancja wielkich emocji. Choć to Hiszpania częściej wygrywała w ostatnich latach, Francuzi byli uznawani za wyraźnych faworytów spotkania na stadionie w Dallas.
Sprawdź szczegóły meczu Francja - Hiszpania
Francja zneutralizowana i napoczęta z karnego
Przed pierwszym gwizdkiem w kadrze Francji główne pytanie dotyczyło wyboru Doue lub Barcoli. Trener postawił na drugiego i ten po pięciu minutach przeprowadził groźny atak, z centrą wybitą na róg przez Pau Cubarsiego. Choć oba zespoły skupiały się początkowo na defensywie, to Les Bleus potrafili błyskawicznie przenosić grę, co potwierdzili, gdy wybił kwadrans.
Dembele z głębi własnej połowy posłał długą piłkę na Mbappe, a ten dotarł pod bramkę. Wciąż bez celnego strzału, Francuzi i tak wyglądali lepiej od Hiszpanów, których misterna budowa akcji nie budziła obaw rywali. Do czasu: w 20. minucie Lucas Digne próbował wybić spadającą piłkę, lecz kopnął wprost w walczącego o nią Yamala. A że byli w polu karnym, arbiter nie miał wątpliwości ze wskazaniem na 11. metr. Oyarzabal uderzył niemal perfekcyjnie i Mike Maignan nie sięgnął.

Hiszpania umie bronić przewagi, ale to nie było jedyne zmartwienie Deschampsa: tuż po zakończeniu przerwy nawodnieniowej uraz mięśniowy wyeliminował Williama Salibę. Gdy Les Bleus byli ograniczeni do desperackiej próby Barcoli z dystansu, Hiszpanie zbudowali w 37. minucie akcję sześcioma zawodnikami, po której Fabian Ruiz był o włos od gola, zablokowany przez Upamecano na ostatnich metrach.
Po drugim ciosie już się nie podnieśli
W większości odcięty od gry Kylian Mbappe, w 41. minucie prawie miał swój moment, gdyby nie odważne wyjście Unaia Simona poza pole karne. Jak przez całą pierwszą połowę – kluczowe momenty pokazywały, że Francuzi są o krok za Hiszpanią.
I nie zmieniło tego wprowadzenie Manu Kone za upomnianego kartką Rabiota w przerwie – La Roja wydawała się zdobywać jeszcze więcej miejsca, nie podejmując zbędnego ryzyka. Ba, w 58. minucie kolejna akcja Hiszpanii doprowadziła do wybuchu radości. Dani Olmo tyłem do bramki zdołał zgrać wysoko piłkę w pole karne do wbiegającego Pedro Porro. Tylko Maignan dzielił go od trafienia i pokonał bramkarza z łatwością!
Mało tego, na początku 61. minuty Lamine Yamal celebrował gola na 3:0, wkręconego efektownym rogalem w stylu młodej gwiazdy. Radość zmącił sędzia liniowy - Hiszpan spalił w tej akcji. Zamiast 3:0 mogło być 2:1 dla Hiszpanii, gdy w 65. minucie strata pozwoliła posłać w bój Mbappe, a Simon wybijał przy słupku. Moment później Cucurella wybił kolejną próbę tuż za słupek i wreszcie Francja wyglądała tak, jak chcieli jej kibice.
Ten obraz nie przetrwał ostatecznie długo - po ostatniej przerwie w grze Hiszpanie wrócili do swojego rytmu, nie dopuszczając Francuzów do nadziei na powrót. Nawet kolejne bardzo dalekie wyjście Simona - które skończyło się strzałem Doue na częściowo otwartą bramkę - nie dało cienia nadziei, bramkarz zdążył ciałem zgasić piłkę na granicy pola karnego.
Jeszcze rzut wolny Mbappe na granicy pola karnego w 89. minucie rozczarowująco przeleciał nad poprzeczką. W doliczonym czasie gromkie "ole" przy podaniach Hiszpanów tylko deprymowało zespół, którego sen o trzecim z rzędu wielkim finale prysł w poczuciu bezradności.

