"Moja przygoda dobiega końca" – napisał 57-letni Francuz na Instagramie. "Zanim odejdę, pragnę serdecznie podziękować Tunezyjskiej Federacji Piłkarskiej za umożliwienie mi udziału w mistrzostwach świata 2026. To był zaszczyt reprezentować barwy Tunezji i przeżyć to niezapomniane doświadczenie" – dodał.
Przypomnijmy, Hervé Renard został powołany przez federację 16 czerwca, by zastąpić rodaka Sabriego Lamouchiego. Ten został zwolniony dzień po klęsce Orłów Kartaginy z Szwecją (1:5) w pierwszym meczu turnieju. Jednak były selekcjoner Arabii Saudyjskiej nie poprawił wyników poprzednika, gdyż w fazie grupowej poniósł dwie dotkliwe porażki: z Japonią (0:4) oraz z Holandią (1:3).
Po odpadnięciu Tunezji 26 czerwca Hervé Renard powiedział AFP, że przyjechał "na te mistrzostwa świata" i jest "wolny, by wybrać najlepszy projekt na przyszłość". Nie precyzował wówczas, czy federacja proponowała mu przedłużenie kontraktu.
17 kwietnia został zwolniony ze stanowiska selekcjonera Arabii Saudyjskiej, na niespełna dwa miesiące przed mistrzostwami świata, w których ten kraj brał udział.
