Na wyjeździe Polki przegrały z Belgią 0:1. W rewanżowym spotkaniu w Gdańsku po 90 minutach prowadziły 2:1, a po dogrywce 3:2. W serii rzutach karnych triumfowały 4-3. Pajor była jedyną Polką, która nie wykorzystała "jedenastki".
"Oddałyśmy całe serce. Ta drużyna oddała wszystko do ostatniej minuty, do ostatniego karnego. Za to dziękuję wszystkim dziewczynom i sztabowi. Byłyśmy doskonale przygotowane do tego meczu i cieszymy się, że w listopadzie zagramy o awans na mistrzostwa świata" - powiedziała Pajor w pomeczowym wywiadzie dla TVP Sport.
"W tym dwumeczu działo się bardzo dużo. Nie było łatwo. To dla nas ważne doświadczenie. Jednak od pierwszego zgrupowania wierzyłyśmy, że możemy to zrobić. Teraz cieszymy się ze zwycięstwa. Pokazałyśmy charakter" - dodała.
Przy wyniku 1:1 Ewelina Kamczyk uderzyła zza pola karnego i zdobyła efektowną bramkę. Nie została jednak uznana, gdyż sędzia oceniła, że Oliwia Woś przeszkadzała belgijskiej bramkarce.
"To był niesamowity strzał Eweliny. Jednak uznali, że Oliwia stała na linii strzału i odebrali nam tę piękną bramkę. Jednak walczyłyśmy do ostatniej minuty i to się liczy" - podkreśliła zawodniczka Barcelony.
Polki w 2. rundzie barażów zagrają z Irlandią, z którą w kwietniu w dywizji A Ligi Narodów przegrały 2:3 w Gdańsku i 0:1 w Dublinie.

"Każdy mecz to inna historia. Naszym zadaniem jest, żeby dobrze przygotować się do kolejnego dwumeczu. To dla nas kluczowe" - podsumowała Pajor.
Drużyna trenerki Niny Patalon odniosła pierwsze zwycięstwo w tym roku i przerwała serię sześciu porażek. Polska wiosną zdobyła tylko punkt w sześciu meczach Ligi Narodów, zajęła ostatnie miejsce w grupie z Francją, Holandią i Irlandią przez co spadła do dywizji B.
"Na koniec wszyscy jesteśmy szczęśliwi i cieszymy się z awansu. Wygrywamy pierwszy mecz w tym roku, dogrywkę i karne, więc to potrójne zwycięstwo. Przejście Belgii nie było łatwe, ale dobrze przygotuje nas do dwumeczu z Irlandią. Dziewczyny wzięły pełną odpowiedzialność za mecz. Wspierały się od pierwszej do ostatniej minuty i podejmowały strategiczne decyzje" - oceniła Patalon.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

Selekcjonerka reprezentacji Polski została ukarana żółtą kartką za krytykowanie decyzji chorwackiej sędzi Ivany Martincić.
"Byłam bardziej nerwowa. Moja perspektywa była inna niż decyzje sędzi. W sumie to nie wiem, za co dostałam żółtą kartkę. Może zbyt intensywnie gestykulowałam. To był mecz o być albo nie być. Moja energia mogła dodatkowo napędzić piłkarki" - stwierdziła trenerka.
Dwumecz Polska - Irlandia zostanie rozegrany na przełomie listopada i grudnia. Przyszłoroczny mundial odbędzie się w Brazylii.
