Lamine Yamal odpowiedział na krytykę dotyczącą gry Hiszpanii w wywiadzie dla El Partidazo de Cope. "Jaki jest nasz poziom? Ten z Euro? Ostatecznie wielokrotnie grałem dobrze, a i tak wracałem do domu. Najważniejsze jest zwycięstwo. Jeśli grasz dobrze, wracasz do pokoju zadowolony, ale jeśli przegrasz, jesteś smutny. To prawda, że możemy się poprawić. Jesteśmy dużo lepsi, niż pokazujemy. Ale co lepsze: grać jak Holandia i siedzieć w domu, czy jak Paragwaj i być szczęśliwym w pokoju?".
Wie jednak, że jest pole do poprawy. "Wszyscy wiemy, że możemy zagrać lepiej. Ale mamy w głowie, że trzeba iść krok po kroku i lepsza gra z czasem przyjdzie. Wszyscy jesteśmy w dobrej formie. Trzeba wierzyć, bo teraz nadchodzi najważniejszy moment. Wszystko, co zrobiliśmy do tej pory, nie ma już znaczenia, a jeśli zagramy dobrze, nikt nie będzie pamiętał o wcześniejszych meczach".
Szczęście
Opowiedział też, co czuł po debiucie na mundialu przeciwko Arabii Saudyjskiej. "Czułem ogromne szczęście. Nigdy wcześniej nie czułem takiej radości. Mundial to coś zupełnie innego niż wszystko inne. Czułem szczęście, że mogę znów zagrać".
I jasno podkreśla, że ambicji mu nie brakuje: "Kiedy jadę na turniej, myślę, że go wygram, dlatego uważam, że w tym roku wygram mundial".
Z drugiej strony przyznaje, że czyta krytykę tylko wtedy, gdy zagra dobrze, i bierze odpowiedzialność za wszystko, co wywołuje. "Rozumiem, że jestem zawodnikiem, który wzbudza największe emocje. Jestem tym, który może odmienić mecz. Presja pojawia się wtedy, gdy nie możesz zrobić tego, czego się od ciebie oczekuje, ale ja mogę to zrobić".
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
