Śledź mecz Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka na Flashscore
Chodzi kulejąc, ale wszyscy czekają na niego w gotowości. Lamine Yamal szykuje się do swojego pierwszego mundialu w dość paradoksalnej sytuacji: jako kontuzjowany zawodnik, o którym mówi się więcej niż o jakimkolwiek innym. Od momentu, gdy 22 kwietnia w meczu z Celtą Vigo doznał zerwania mięśnia dwugłowego uda – był to jego ostatni występ w sezonie dla Barcelony –, reprezentacja Hiszpanii balansuje między zaleceniami lekarzy a zbiorową niecierpliwością.
Aitor Karanka, dyrektor techniczny RFEF, starannie dobierał słowa, by podsumować sytuację. "To jego mundial" – stwierdził podczas wizyty w bazie kadry w Baylor School w Chattanooga w stanie Tennessee na początku tygodnia. To zdanie mówi wszystko o pozycji młodego zawodnika w drużynie La Roja.
Zarządzanie na najwyższym poziomie
Współpraca sztabu szkoleniowego Hiszpanii z działem medycznym Barcelony pokazuje, jak poważnie traktowana jest sprawa Yamala – niemal jak kwestia państwowa.
"Konsultowaliśmy się z lekarzami Barcelony i wspólnie oceniamy, kiedy będzie najlepszy moment na jego powrót do gry" – wyjaśnił Karanka. Luis de la Fuente z kolei starał się uspokoić nastroje, nie obiecując jednak cudów podczas niedzielnej konferencji prasowej przed debiutem Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka: "Najlepsza wiadomość jest taka, że Lamine jest w pełni sił. Dobrze trenuje. Ale Lamine, Nico i Victor nie są gotowi, by zacząć mecz ani by rozegrać większą liczbę minut".
"Jest do dyspozycji, nawet jeśli nie wyjdzie w pierwszym składzie, zobaczymy, jak potoczy się mecz. Jest gotowy, by wejść na boisko bez żadnych problemów. Nie na 90 minut, ale by pojawić się na murawie w pewnym momencie – jest w pełni sił, by zagrać kilka minut. Gdyby było inaczej, nie znalazłby się nawet na ławce" – dodał.
Kontuzja jednak wywołała niepokój. "Bardzo się martwiliśmy, bo mogła wykluczyć go z gry na półtora miesiąca. Na szczęście jego powrót przebiegał wyjątkowo dobrze i terminy się skróciły. Bardzo się cieszymy, widząc jego codzienny postęp, i jesteśmy pewni jego powrotu" – zdradził selekcjoner, wspominając uraz mięśnia dwugłowego uda z końca kwietnia.
W tym momencie koledzy z drużyny przekazują spokój. "Wróci w stu procentach" – zapewnił boczny obrońca Tottenhamu, Pedro Porro. Kapitan Rodri dodał ważną uwagę, by rozwiać wątpliwości: "Nico miał w tym sezonie nawracające kontuzje. Lamine natomiast jest całkowicie zdrowy". Podzielił się też wymowną anegdotą o nastawieniu zawodnika: "Ostatnio powiedział mi: 'nie idę na kolację, muszę się przygotować do mundialu'. Nie wiem, czy żartował, czy nie, ale faktycznie nie poszedł. Jest skupiony".
Sezon godny podziwu
Tak wysokie oczekiwania nie są przypadkowe – sezon 2025/26 w wykonaniu Lamine Yamala był po prostu znakomity. W 45 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył 24 bramki i zanotował 17 asyst, sięgając po mistrzostwo LaLigi i Superpuchar Hiszpanii. Został też wybrany najlepszym piłkarzem sezonu w lidze. To imponujący bilans jak na zawodnika, który dopiero w lipcu 2025 roku skończył 18 lat.
Jego osiągnięcia w reprezentacji również robią wrażenie. Jeszcze przed tym mundialem miał już na koncie 25 występów w kadrze Hiszpanii. W swoim debiucie na wielkim turnieju – Euro 2024 – został mistrzem Europy dzień po swoich siedemnastych urodzinach, kończąc turniej jako najlepszy młody zawodnik po tym, jak zdobył bramkę w półfinale przeciwko Francji.
Najważniejszy zawodnik
Poza statystykami, największe wrażenie robi aura, jaką wnosi do zespołu. Pedro Porro podsumowuje ducha drużyny: "To nasz najważniejszy zawodnik i musimy się do niego dostosować oraz zachować koncentrację".
Luis de la Fuente opisuje go jako kogoś równie utalentowanego, co ujmującego. "To bardzo normalny chłopak, wręcz skromny. Jest bardzo zabawny i żartuje nawet ze starszymi. Podczas Euro żartował z Carvajalem, Jesúsem Navasem, Moratą... Jest bardzo aktywny, tworzy świetny duet z Nico Williamsem" – zdradził w rozmowie z Catalunya Radio.
Karanka idzie jeszcze dalej, mówiąc o historycznym znaczeniu zawodnika: "Z tą świeżością i radością, którą wnosi na boisko, ma też wrodzoną pogodę ducha poza nim. Pokazuje świeżość i jakość, które pozwolą mu odcisnąć piętno na drużynie".
Bardzo bliskie otoczenie zawodnika nie pozostawia wątpliwości. "Przyjeżdża na mundial w pełni formy, nie martwcie się o niego" – napisała jego partnerka Inés García na Instagramie pod zdjęciem, na którym Lamine Yamal leży w hotelowym pokoju z maseczką na twarzy.
Hiszpania rozpocznie mundial w poniedziałek meczem z Republiką Zielonego Przylądka w Atlancie. Lamine Yamal raczej nie wyjdzie w podstawowym składzie. Ale wszyscy wciąż będą na niego czekać.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
