Lukaku: Myślałem, że nie pojadę na mundial, cieszę się, że tu jestem

Lukaku
LukakuBelga / Sipa USA / Profimedia

Napastnik Belgii Romelu Lukaku przyznał, że po sezonie pełnym kontuzji nawet nie powinien był znaleźć się na mundialu, ale jest zdeterminowany, by dać z siebie wszystko. Najlepszy strzelec w historii Czerwonych Diabłów przyjmuje teraz rolę rezerwowego, który ma odmienić losy meczu.

Lukaku rozegrał w tym sezonie dla włoskiego Napoli nieco ponad godzinę, ale w barwach Belgii spędził na boisku niemal dwa razy więcej minut podczas turnieju. Belgia zakończyła fazę grupową na pierwszym miejscu w grupie G i w środę zmierzy się z Senegalem w 1/16 finału.

"Cieszę się, że tu jestem, bo patrząc na mój sezon i to, jak przebiegał, normalnie nigdy nie powinienem był pojechać na mundial", powiedział dziennikarzom w poniedziałek.

"Dla mnie bycie tutaj, możliwość gry, pomagania drużynie, zrobienia różnicy, bycia decydującym w meczu – to świetne uczucie. Tak więc, jak mówią po angielsku, 'go with the flow'".

33-letni napastnik nie jest oczywiście w pełni sił fizycznych, ale w 121 minutach gry zdobył gola i zaliczył asystę, a szczególnie skuteczny był wchodząc z ławki rezerwowych.

W pierwszym meczu Belgii z Egiptem drużyna przegrywała 0:1 i wydawała się bezradna, aż wejście Lukaku spowodowało samobójczą bramkę rywali, która wyrównała wynik już po 20 sekundach.

Lukaku wyszedł w podstawowym składzie i grał ponad godzinę w bezbramkowym remisie z Iranem, a następnie ponownie miał natychmiastowy wpływ w starciu z Nową Zelandią, zdobywając bramkę krótko po wejściu na boisko i przywracając Belgii prowadzenie w grupie.

"Mam dużo czasu, by analizować, gdzie są wolne przestrzenie, a potem staram się tam wbiec lub wnieść coś dodatkowego", wyjaśnił.

"Uważam, że kiedy oglądasz mecz z ławki, musisz być bardzo czujny razem z innymi zawodnikami, którzy czekają na swoją szansę".

Lukaku jest jednym z ostatnich przedstawicieli złotego pokolenia Belgii, "weteranów" Rudi Garcii, którzy wciąż mają szansę spełnić oczekiwania. Poprosił jednak kolegów z drużyny, by nie zwracali uwagi na zewnętrzny szum i skupili się na trudnym rywalu, jakim jest Senegal.

"Technicznie są bardzo dobrzy, taktycznie bardzo solidni, a fizycznie mogą zrobić różnicę, więc dla nas będzie to duże wyzwanie pod względem intensywności", podkreślił Lukaku.

"Powiedziałem w szatni, że to będzie mecz 50:50, więc zobaczymy, co przyniesie spotkanie".

Śledź Flashscore, by być na bieżąco ze wszystkimi informacjami przed meczem Belgia – Senegal.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen