Po tym, jak Niemcy i Holandia zostały już wyeliminowane przez teoretycznie słabszych rywali, Francuzi muszą zachować czujność, by nie podzielić ich losu.
Mbappe poluje na rekord Messiego
Francuzi prezentują się groźnie w każdym meczu tego turnieju, a najlepszym tego dowodem był hat-trick Ousmane'a Dembele w pierwszej połowie wygranego 4:1 ostatniego meczu grupy I z Norwegią.
W osobie Kyliana Mbappe mają też napastnika w znakomitej formie, który poluje na rekord strzelecki Lionela Messiego w historii mistrzostw świata. Jeśli w tym meczu zdobędzie hat-tricka, zrówna się z Argentyńczykiem na poziomie 19 goli, a jednocześnie wyprzedzi Messiego w klasyfikacji strzelców tego mundialu.
W siedmiu rozegranych w tym roku spotkaniach we wszystkich rozgrywkach Francja przegrała jedno, a pozostałe sześć wygrała, podczas gdy Szwedzi zanotowali trzy zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki.
Różnicę między obiema drużynami najlepiej widać po ich ostatnich sześciu meczach – choć obie strzelały gole w każdym z nich (Francja 17, Szwecja 13), to Francuzi stracili tylko sześć bramek, podczas gdy Szwedzi aż 14.
Isak i Gyokeres mają coś do udowodnienia
Dziesięć z tych bramek Francuzi zdobyli już na mundialu – to najlepszy wynik ex aequo spośród wszystkich drużyn w turnieju. Po raz pierwszy od 1998 roku Francja zakończyła fazę grupową z kompletem zwycięstw, a wtedy sięgnęła po swoje pierwsze mistrzostwo świata.
Jeśli Mbappe i spółka strzelą co najmniej trzy gole Szwecji, zostaną pierwszą drużyną w historii, która dokonała tego w pięciu kolejnych meczach Mistrzostw Świata. Z kolei Alexander Isak i Viktor Gyokeres również mają swoje ambicje do zrealizowania.
Pierwszy z nich miał pechowy, pełen kontuzji sezon 2025/26 w Liverpoolu, natomiast drugi pomógł Arsenalowi sięgnąć po pierwsze mistrzostwo Anglii od 22 lat.
Obaj będą chcieli zadbać o to, by bilans Szwecji w dużych turniejach przeciwko Francji pozostał niezmieniony.
Ciężar historii po stronie Szwecji
Mimo że w 23 dotychczasowych bezpośrednich starciach Szwedzi przegrali 12 razy i pięć razy zremisowali, to w Mistrzostwach Europy 1992 zremisowali z Francją 1:1, a w Euro 2012 wygrali 2:0 – to jedyne dwa przypadki, gdy spotkali się w turniejach rangi mistrzowskiej.
Biorąc pod uwagę, że w ostatnich dziewięciu meczach Szwecji we wszystkich rozgrywkach obie drużyny strzelały gole, a taki sam scenariusz miał miejsce w siedmiu z ośmiu ostatnich spotkań Francji, można się spodziewać kolejnego widowiska pełnego bramek.
Szwecja zakończyła fazę grupową z bilansem siedmiu goli strzelonych i siedmiu straconych – po wygranej 5:1 z Tunezją, bolesnej porażce 1:5 z Holandią i remisie 1:1 z Japonią. Te wyniki pozwoliły jej awansować do fazy pucharowej jako jednej z najlepszych drużyn z trzecich miejsc.
Nawet jeśli Anthony Elanga liczy na to, że zostanie pierwszym Szwedem od 1994 roku, który strzeli gola w trzech kolejnych meczach mistrzostw świata, to jego drużyna nie dysponuje taką głębią składu, jaką mają rywale.
Francja ma dodatkową motywację
Isak Hien nie zagra już w tym turnieju, a jeśli Victor Lindelof również nie wróci do gry u Grahama Pottera, Szwedzi mogą mieć poważny problem. Francja natomiast dysponuje szeroką i wyrównaną kadrą rezerwowych, co daje Didierowi Deschampsowi komfort rotacji i może okazać się kluczowe.
Co więcej, zarówno Niemcy, jak i Holandia mogły stanąć Francji na drodze do co najmniej półfinału i potencjalnego hitowego starcia z Hiszpanią. Skoro jednak oba europejskie potęgi już odpadły, Les Bleus mają jeszcze większą motywację, by zagrać va banque przeciwko Szwedom.
Jeśli chodzi o ustawienie, Francja najprawdopodobniej pozostanie przy sprawdzonym w tym turnieju systemie 4-2-3-1, natomiast Szwecja postawi na 4-3-3.
William Saliba powinien wrócić do gry po urazie, przez który opuścił ostatni mecz, a Lucas Digne mocno naciska, by zająć miejsce Theo Hernandeza na lewej obronie.
Trudno nie stawiać na zwycięstwo Francji, choć ten mundial już nie raz zaskoczył kibiców.
Śledź mecz Francja – Szwecja na Flashscore
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
