Telewizja Medi 1 oraz Radio Mars zgodnie przyznają, że zwycięstwo Francji było sprawiedliwe, a podczas rozgrywanego w Bostonie meczu Marokańczycy nie byli nawet w stanie zagrozić bramce utytułowanego rywala.
Zauważają, że podopieczni Ouahbiego bezskutecznie próbowali forsować linię defensywy rywala, popełniając przy tym błędy we własnej obronie, które bezlitośnie wykorzystali "Trójkolorowi”.
Twierdzą, że porażka z Francją powinna być początkiem budowania silnej kadry "Lwów Atlasu” na najbliższe mistrzostwa świata, które Maroko zorganizuje po raz pierwszy w historii. Ich współgospodarzami w 2030 r. będą też Hiszpania oraz Portugalia.
Z kolei wydawany w Casablance dziennik "Le Matin” podkreśla, że porażka z Francją nie umniejsza roli, jaką podopieczni Ouahbiego odegrali w tegorocznym mundialu. Przypomina, że zaskoczyli oni kibiców już podczas pierwszego meczu turnieju, nieoczekiwanie remisując 1:1 z faworyzowaną Brazylią.
Gazeta napisała w piątek, że dobra postawa "Lwów Atlasu” jest dobrym prognostykiem przed kolejnym mundialem, tym razem organizowanym w Maroku.
"Blisko cztery lata po naszym historycznym awansie do półfinału MŚ w Katarze potwierdziliśmy teraz, że nasza obecność wśród najlepszych drużyn świata nie jest jednorazowym wyczynem” – napisała marokańska gazeta.
Według "Le Matin” kolejny udany mundial w wykonaniu "Lwów Atlasu” świadczy "o ciągłym rozwoju marokańskiej piłki nożnej i rodzi nowe ambicje na sukcesy w dużych turniejach w przyszłości”.
Podobne spostrzeżenia mają też dziennikarze marokańskiego portalu Le 360 Sport, według którego w czwartkowym ćwierćfinale przeciwko Francji ekipa Ouahbiego zagrała zbyt bojaźliwie, będąc "cieniem samej siebie”.
"Gracze z wyjściowego składu byli od początku meczu przesadnie ostrożni i nie potrafili narzucić Francuzom naszego stylu gry. Z kolei na ławce rezerwowych zabrakło kogoś, kto byłby zdolny odwrócić losy meczu w drugiej połowie” – napisał Le 360 Sport.
Pomimo krytyki strategii obranej na mecz z Francją portal pochwalił jednak owoce pracy trenera Ouahbiego "widoczne już po zaledwie kilku miesiącach pracy na stanowisku selekcjonera”.
Za najlepszego gracza "Lwów Atlasu” w czwartkowym ćwierćfinale portal uznał bramkarza Yassine'a Bounou, przypominając, że w pierwszej połowie obronił rzut karny Kyliana Mbappe.
