"To nie jest najsilniejsza drużyna. Byłem mistrzem świata i wicemistrzem świata. Ta drużyna nie została ani mistrzem świata, ani wicemistrzem świata. To zespół z największym potencjałem, z którym łatwiej patrzeć w przyszłość. Jest tu dużo jakości i można marzyć, ale silne drużyny to te, które wygrywają, a na razie nie widzę przy sobie złotego pucharu" – powiedział gwiazdor Trójkolorowych.
"Jesteśmy świadomi potencjału tej drużyny, ale strach (który wzbudza w rywalach, red.) nie wygrywa meczów. Musimy jeszcze sporo udowodnić, jeśli chcemy być postrzegani jako drużyna niepokonana" – dodał.
"Zawsze dobrze jest awansować do półfinału. To dla nas ważny etap jako grupy" – zaznaczył także Mbappé, podkreślając, że nie ma preferencji co do rywala w półfinale – Hiszpanii czy Belgii – we wtorek w Dallas.
Odnosząc się do swojego nieudanego rzutu karnego w pierwszej połowie, najlepszy strzelec w historii reprezentacji Francji (64 gole w 104 występach) mówił o "nieporozumieniu".
"Sędzia mówi mi, że jest rzut karny, pytam go, czy 'check' (weryfikacja, red.) jest zakończony, odpowiada, że tak. Potem podchodzi do mnie, gdy jestem skupiony, i mówi, że jednak nie ma karnego. Następnie, że trzeba sprawdzić wcześniejszą akcję. Dałem się wybić z rytmu. To część nowoczesnego futbolu z VAR-em, trzeba się do tego dostosować" – wyjaśnił.
"Grać w półfinale Mistrzostw Świata to coś wyjątkowego, to trzeci raz z rzędu z reprezentacją Francji, odkąd jestem w kadrze" – zareagował z kolei Ousmane Dembélé, który zdobył drugą bramkę dla Francji.

"Cieszę się z tego awansu. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz z Marokiem, ale pozostaliśmy skoncentrowani nawet po nieudanym karnym. Kylian to jednak niesamowity zawodnik, który nigdy nie wątpi".
"Z każdym meczem rosnę w tej rywalizacji" – dodał zdobywca Złotej Piłki z PSG, który ma już pięć goli na tych mistrzostwach świata.
