Po tym, jak Szkocja w listopadzie zapewniła sobie awans na mistrzostwa świata, Robertson przyznał, że jego myśli od razu powędrowały do Joty, który zginął w wieku 28 lat w wypadku samochodowym w lipcu zeszłego roku.
W poniedziałek Robertson podzielił się wiadomością od Rute Cardoso w ramach cyklu FIFA "Listy, które łączą".
"Diogo często o tobie mówił, o przyjaźni, którą zbudowaliście, o wspólnych bojach, wyzwaniach, śmiechu, rozmowach o piłce i marzeniach", czytamy w liście.
"Mistrzostwa świata były jednym z tych marzeń, marzeniem, które obaj pielęgnowaliście ramię w ramię, z tą samą pasją, z jaką wychodziliście na boisko".
"Gdy usłyszałam twoje słowa i dowiedziałam się, co czułeś w dniu, gdy Szkocja po tylu latach oczekiwania awansowała na mistrzostwa świata, zrozumiałam, że Diogo tak naprawdę nigdy nie opuścił boiska. Osiągając ten moment i zapewniając sobie miejsce na mundialu, nie pojedziesz tam sam; zabierzesz ze sobą także jego marzenie".
Po przeczytaniu listu Robertson powiedział, że Jota będzie mu towarzyszył w myślach, gdy poprowadzi Szkocję na jej pierwszych mistrzostwach świata od 28 lat.
"Nie gram tylko dla siebie, gram dla nas obu", dodał.
Szkocja rozpocznie rywalizację w grupie C meczem z Haiti w Bostonie 13 czerwca, a następnie zmierzy się z Marokiem i Brazylią.
