Ostatnia niewiadoma dotycząca austriackiej kadry na mistrzostwa świata została już rozstrzygnięta. Dejan Ljubicic został powołany przez selekcjonera Ralfa Rangnicka w miejsce kontuzjowanego Christopha Baumgartnera i ma pojawić się w czwartek na zgrupowaniu w Santa Barbara.
Decyzja ta jest sporym zaskoczeniem. Rangnick tuż po urazie Baumgartnera początkowo nie zdecydował się na powołanie zastępcy, jednak teraz postawił na 28-letniego pomocnika z Wiednia. Selekcjoner nie wyjaśnił dotąd publicznie powodów swojego wyboru.
Mocne miesiące w Schalke jako rekomendacja
Ljubicic to bardzo wszechstronny zawodnik. Były piłkarz Rapidu może grać zarówno w środku pola, jak i na skrzydłach. Po transferze z Dinama Zagrzeb do FC Schalke 04 minionej zimy, przekonał do siebie trenera Mirona Muslicia bardzo dobrą postawą.
W 15 oficjalnych meczach dla niemieckiego klubu Ljubicic zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. Dzięki temu zapracował na powrót do reprezentacji, w której ostatni raz wystąpił we wrześniu 2023 roku. Łącznie ma na koncie dziewięć występów w kadrze narodowej.
To, że Rangnick ostatecznie postawił na Ljubicica, a nie na kapitana LASK Saschę Horvatha czy innego kandydata, wywołało jednak sporo dyskusji.
