Van Dijk po remisie z Japonią: To dla nas duże rozczarowanie

Van Dijk nie był zadowolony po pierwszym meczu na MŚ.
Van Dijk nie był zadowolony po pierwszym meczu na MŚ.REUTERS/Hannah Mckay

Kapitan holenderskiej reprezentacji, Virgil van Dijk, był rozczarowany, że jego drużyna dwukrotnie straciła prowadzenie i ostatecznie rozpoczęła mistrzostwa świata tylko remisem 2:2 z Japonią. Strzelec pierwszego gola w meczu najbardziej żałował bramki straconej w samej końcówce. Doświadczony stoper Liverpoolu, wybrany zawodnikiem meczu, powiedział to w rozmowie z telewizją NOS.

Holandia – Japonia 2:2

Wszystkie bramki padły po przerwie, a Holendrzy dwukrotnie obejmowali prowadzenie. Na pierwsze trafienie Van Dijka odpowiedział Keito Nakamura, a na gola Crysencio Summerville'a minutę przed końcem regulaminowego czasu gry odpowiedział Daichi Kamada.

"Mam mieszane uczucia. Stracić gola tak późno nigdy nie jest przyjemnie. Ale graliśmy przeciwko silnej drużynie. Japonia broniła bardzo kompaktowo, trudno było się przebić. W końcówce straciliśmy kontrolę, rywal miał trzy lub cztery okazje i dwukrotnie trafił do siatki. To rozczarowanie" – powiedział Van Dijk.

Uznał, że z pierwszego meczu grupy F w Dallas można było wyciągnąć więcej. "Boli, że druga stracona bramka padła po stałym fragmencie gry" – żałował obrońca. Błąd widział także przy pierwszym wyrównującym golu. "Miałem wrażenie, że można było temu zapobiec. Nakamura jest wyraźnie prawonożny, więc trzeba go wypchnąć na zewnątrz. Wszystko działo się szybko, więc nie mam pojęcia, jak dokładnie to wyglądało. Ale zdecydowanie nie powinniśmy pozwolić im wyrównać tak szybko" – stwierdził Van Dijk.

Podczas gdy Japończykom udały się zmiany, Holendrom już nie. Defensywne roszady osłabiły ich aktywność, a holenderska prasa od razu skrytykowała trenera. "Dramatyczne zmiany Ronalda Koemana są zgubą holenderskiej reprezentacji" – napisał Valentijn Driessen, szef działu piłkarskiego najpoczytniejszego dziennika ogólnokrajowego De Telegraaf.

Kapitan stanął w obronie trenera. "Rywal cały czas był groźny. Nawet po tych zmianach utrzymywaliśmy prowadzenie. Japonia musiała zagrać bardziej ofensywnie i niestety po stałym fragmencie gry zdobyła bramkę" – powiedział Van Dijk.

W grupie jego drużyna zmierzy się jeszcze ze Szwecją i Tunezją. "Ponieważ straciliśmy gola w końcówce, nie czujemy się najlepiej, ale gramy dalej. Taka jest rzeczywistość, mamy punkt i teraz skupiamy się na Szwecji. To dopiero początek, musimy po prostu kontynuować. Miejmy nadzieję, że przed nami jeszcze wiele meczów" – powiedział pochodzący z Bredy zawodnik.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen