Czerwona kartka, kolejny gol Ennaliego. Osłabiony Górnik zdołał zremisować z Radomiakiem

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Czerwona kartka, kolejny gol Ennaliego. Osłabiony Górnik zdołał zremisować z Radomiakiem
Czerwona kartka, kolejny gol Ennaliego. Osłabiony Górnik zdołał zremisować z Radomiakiem
Czerwona kartka, kolejny gol Ennaliego. Osłabiony Górnik zdołał zremisować z Radomiakiem
Profimedia
W pierwszym sobotnim meczu 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy piłkarze Górnika zdołali wywieźć punkt z Radomia (1:1), mimo że przez większość drugiej odsłony spotkania grali w osłabieniu. Do siatki w drugim ligowym meczu z rządu trafił Lawrence Ennali.

Pierwsze minuty spotkania rozgrywanego na stadionie w Radomiu należały do gospodarzy. Podopieczni Macieja Kędziorka często gościli pod polem karnym rywali, jednak brakowało im skuteczności. Piłkarze trenera Jana Urbana skupili się na uważnej grze w defensywie i szukaniu okazji do wyprowadzenia kontrataku.

Ta przyszła dość szybko i to po błędzie przeciwników. Gracze Radomiaka fatalnie rozegrali rzut z autu, przez co piłkę w środku boiska przejął Adrian Kapralik i natychmiast posłał ją do Lawrence'a Ennaliego. Niemiecki napastnik ruszył w stronę bramki Zielonych, wygrał pojedynek biegowy z Mateuszem Cichockim, a następnie precyzyjnym strzałem pokonał Alberta Posiadałę, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Zieloni błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat, ale wciąż mieli problemy z przedarciem się przez defensywę Górnika. Przełamanie nastąpiło tuż przed przerwą. Radał Wolski z lewego skrzydła wpadł w pole karne i oddał kąśliwy strzał, po którym Daniel Bielica "wypluł" piłkę przed siebie. Dopaść do niej próbował jeszcze Pedro Henrique, jednak jego strzał został zablokowany, ale Brazylijczyk wywalczył przynajmniej rzut rożny.

Do wykonania kornera podszedł oczywiście Wolski i w swoim stylu popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem, które uderzeniem głową wykorzystał Raphael Rossi, wyrównując stan rywalizacji. To pierwsze trafienie kapitana drużyny w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy.

Nieostrożny Barczak, nieskuteczny Radomiak

Gospodarze utrzymywali także przewagę po wyjściu na drugą odsłonę spotkania, a rywale mieli spore problemy z zatrzymaniem szczególnie Wolskiego. I to właśnie po faulu na byłym pomocniku m.in. Wisły Płock już w 52. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Norbert Barczak.

Nie zmieniło to jednak sposobu gry Górnika, który w tym momencie jeszcze bardziej skupił się na defensywie, a przy tym kilkukrotnie obronę przeciwników swoimi rajdami postraszył Ennali. Piłkarze Radomiaka do końca szukali swoich szans na zwycięską bramkę, ale albo brakowało im skuteczności, albo świetnie w bramce spisywał się Bielica.

Statystyki meczu Radomiak Radom - Górnik Zabrze
Flashscore

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który z pewnością bardziej ucieszył gości. Sytuacja w tabeli nie zmieniła się, drużyny nadal pozostają sąsiadami z identyczną liczbą 23 punktów.