Górnik pokonuje Pogoń mimo gry w osłabieniu. Jagiellonia coraz bliżej Śląska

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Górnik pokonuje Pogoń mimo gry w osłabieniu. Jagiellonia coraz bliżej Śląska
Górnik pokonuje Pogoń mimo gry w osłabieniu. Jagiellonia coraz bliżej Śląska
Górnik pokonuje Pogoń mimo gry w osłabieniu. Jagiellonia coraz bliżej Śląska
Profimedia
Górnik Zabrze pokonał u siebie Pogoń Szczecin 1:0, choć od 70. minuty to goście grali z przewagą jednego zawodnika. We wcześniejszym meczu 17. kolejki Jagiellonia Białystok wygrała z Wartą Poznań na wyjeździe, a pierwszy gol w tym spotkaniu padł już w 43. sekundzie.

Mimo wyjątkowo mroźnej aury piłkarze gospodarzy rozpoczęli spotkanie bardzo energicznie, a ich ofensywne poczynania przyniosły efekt niemal od razu. Już w 5. minucie świetnie podanie z własnej połowy od Filipe Nascimento otrzymał Lawrence Ennali. Napastnik natychmiast ruszył w stronę bramki i w sytuacji sam na sam płaskim strzałem pokonał Valentina Cojocaru, który był wyraźnie wściekły na swoich kolegów na ten brak nieuwagi. To pierwszy gol zawodnika z Niemiec na boiskach PKO BP Ekstraklasy.

W kolejnej fazie meczu inicjatywę przejęli Portowcy, którzy często gościli pod polem karnym przeciwnika. Tworzyli sporo sytuacji, ale brakowało im skuteczności. Podopiecznych trenera Jana Urbana ratował m.in. słupek oraz interwencje Daniela Bielicy, który odbił zaskakujący strzał byłego zawodnika Górnika, Rafała Kurzawy.

Na boisku dwoił się i troił kapitan Pogoni, Kamil Grosicki, jednak koledzy nie potrafili odpowiednio wykorzystać jego precyzyjnych dośrodkowań i dograń. Niewielkim usprawiedliwieniem mogły być coraz gęstsze opady śniegu, które mocno ograniczały widzenie zawodnikom obu drużyn. W wielu sytuacjach gracze byli po prostu nieco spóźnieni.

Czerwień dla Janży, nerwowa Pogoń

Druga połowa mogła zacząć się podobnie jak pierwsza - od bramki dla Trójkolorowych. Po szybko wyprowadzonym kontrataku Kamil Lukoszek świetnie wyłożył piłkę Adrianowi Kapralikowi, jednak młody Słowak uderzył prosto w bramkarza. Kilkanaście minut później w podobnej sytuacji reprezentant Polski U-21 sam próbował pokonać golkipera, ale znów to Cojocaru był górą.

Od 70. minuty Górnik musiał grać w osłabieniu. Erik Janża najpierw zobaczył żółtą kartkę za faul na Vahanie Bichakhchyanie. Jednak kilka sekund później arbiter Jarosław Przybył pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie wobec sędziego liniowego. Po chwili trener Urban zdecydował się na zmiany, wprowadzając na boisko m.in. Lukasa Podolskiego.

Statystyki meczu Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin
Flashscore

Piłkarze przyjezdnych do końca szukali szansy na wyrównanie. W 89. zaskakujący strzał z rzutu wolnego oddał Grosicki, jednak bramkarz zdążył z interwencją. W doliczonym czasie gry dobrą okazję miał jeszcze Joao Gamboa. Jego strzał był mocny, ale niecelny. Ostatecznie gospodarze sprawili sporą niespodziankę i zainkasowali niezwykle cenne trzy punkty, które pozwoliły im awansować na 9. pozycję w tabeli.

Jaga goni lidera

W pierwszym spotkaniu 17. kolejki Warta Poznań na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim przegrała z Jagiellonią Białystok 1:2. Pierwszego gola już w 43. sekundzie spotkania po ogromnym błędzie bramkarza zdobył Kristoffer Hansen. Zieloni zdołali wyrównać jeszcze w pierwszej połowie, kiedy po rzucie rożnym w polu karnym najlepiej odnalazł się Maciej Żurawski.

Po zmianie stron goście znów zyskali przewagę, a potwierdził ją w 66. minucie Jose Naranjo, który z bliskiej odległości dobił odbity strzał Tomasza Kupisza. Tym samym podopieczni Adriana Siemieńca zmniejszyli stratę do prowadzącego Śląska do dwóch punktów.