Frederiksen: Trzeba znaleźć balans między pewnością siebie a pokorą

Frederiksen: Trzeba znaleźć balans między pewnością siebie a pokorą
Frederiksen: Trzeba znaleźć balans między pewnością siebie a pokorąJakub Kaczmarczyk / PAP

Trener piłkarzy Lecha Poznań Niels Frederiksen nie ukrywa, że ostatnie zwycięstwa nad wymagającymi rywalami - Pogonią Szczecin (2:1) i Legią Warszawa (4:0) - dodały jego zespołowi pewności siebie. "Musimy jednak zachować też trochę pokory" – przyznał szkoleniowiec lidera ekstraklasy.

Lechici są na dobrej drodze do obrony tytułu. Na cztery kolejki przed końcem mają trzy punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze i lepszy bilans bezpośrednich spotkań z tym przeciwnikiem. Do tego prezentują dobry styl, wysoki poziom i niewykluczone, że najlepszą formę w tym sezonie.

"Mamy za sobą dwa bardzo trudne pojedynki, z którymi bardzo dobrze sobie poradziliśmy. Wygraliśmy oba mecze, co dało nam jeszcze więcej pewności siebie. Tej pewności nie może być jednak zbyt dużo, musimy zachować też pokorę – trzeba po prostu znaleźć balans między tymi elementami. Mamy cztery bardzo ważne mecze do rozegrania i musimy solidnie się do nich przygotować" – tłumaczył duński szkoleniowiec przed sobotnim wyjazdowym pojedynkiem z Motorem Lublin.

Zabrzanie w ten weekend nie będą walczyć o ligowe punkty – w sobotę zagrają na PGE Narodowym finał Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa. Frederiksen otwarcie przyznał, że nie ma dla niego większego znaczenia, kto sięgnie po trofeum i nie wie, czy będzie w ogóle oglądał to spotkanie, które rozpocznie się kilka godzin przed starciem jego zespołu z Motorem.

"Nie chcę, żeby odebrano to jako aroganckie zachowanie, ale tak naprawdę dla mnie to spotkanie nie ma większego znaczenia. W tym sezonie nie zagramy już ani z Rakowem, ani z Górnikiem. I przyznam nawet, że nie wiem, czy będę oglądał finał, gdyż mam wiele innych ważniejszych spraw na głowie" - wspomniał.

Opiekun mistrza Polski przyznał, że bardzo szanuje najbliższego rywala, który jego zdaniem, "chce grać w piłkę”.

"Analizowaliśmy przeciwnika i mogę powiedzieć, że ma dużo jakości. Lublinianie to jedna z tych drużyn w ekstraklasie, które chcą grać w futbol. Niektóre zespoły bardziej skupiają się na defensywie, fazach przejściowych czy stałych fragmentach gry. Ale Motor nie jest jedną z nich. Spodziewam się, że obie ekipy będą walczyć o przejęcie kontroli nad meczem. Spotkają się też dwa zespoły, które lubią być w posiadaniu piłkę i kreować sytuacje" – analizował.

Jak poinformował, Antonio Milić jest już w pełni gotowy do gry, z kolei drugi z obrońców Mateusz Skrzypczak trenuje indywidualnie i będzie do jego dyspozycji na kolejne spotkanie.

Frederiksen odniósł się także do powrotu do drużyny Radosława Murawskiego. Defensywny pomocnik pojawił się na boisku w ostatnim kwadransie meczu przeciwko Legii Warszawa. Jego przerwa w grze trwała równo rok.

"Cieszymy się, że mamy go z powrotem po tak długiej przerwie. Na początku jego kontuzji nie spodziewaliśmy się, że to potrwa tak długo, ale niestety, tak się stało. Jest on ważną częścią zespołu, nie zamierzam go ogrywać w drugim zespole. Mam plany wobec niego, które związane są z pierwszą drużyną" – zaznaczył Duńczyk

Sztab szkoleniowy zadecydował o przedłużeniu pobytu w Lubinie do niedzieli. Ze względu na późną porę rozgrywania spotkania, postanowiono, że drużyna spędzi noc w Lublinie. Rano część piłkarzy przeprowadzi trening regeneracyjny, a ci, którzy grali mniej, będą mieć zajęcia na boisku. Powrót do Poznania planowany jest w niedzielę po południu.

Spotkanie Motoru z Lechem rozegrane zostanie w sobotę o godz. 20.15. W pierwszej rundzie w stolicy Wielkopolski był remis 2:2.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen