Przejdź do głównej treści

Grzelak przed meczem z GKS-em Katowice: Udało się wywołać w chłopakach nową energię

Grzelak przed meczem z GKS-em Katowice: Udało się wywołać w chłopakach nową energię
Grzelak przed meczem z GKS-em Katowice: Udało się wywołać w chłopakach nową energięČTK / imago sportfotodienst / Kai Talle

W sobotnim meczu 9. kolejki ekstraklasy piłkarze Cracovii zagrają w Katowicach z GKS. Krakowski zespół będzie miał okazję przerwać serię trzech porażek. Trener Bartosz Grzelak zapewnił, że nie ma mowy o załamaniu i wywołał w zespole nową energię.

Nastroje kibiców Cracovii nie są najlepsze. Tak to bywa, jeśli drużyna przegrywa mecz za meczem. Podopieczni trenera Grzelaka nie zdobyli punktu w trzech ostatnich spotkaniach ligowych, przegrywając kolejno z Radomiakiem Radom 1:2, Górnikiem Zabrze 0:1 i Wisłą Płock 1:3. Do tego doszło niepowodzenie w Pucharze Polski z drugoligowym Zniczem Pruszków. Sytuacja w tabeli nie jest jeszcze tragiczna. Zespół zajmuje 12. miejsce z ośmioma punktami, ale ten dorobek nikogo w klubie nie zadowala.

Szkoleniowiec "Pasów” pytany, czy to był najtrudniejszy tydzień jego pracy z tym zespołem przyznał, że spotkanie w Płocku było najsłabszym w sezonie.

"Można było się trochę załamać, ale w końcu wstać i pracować z nową energią. Uważam, że taką nową energię udało mi się w tym tygodniu wywołać" - zaznaczył.

Jego zdaniem przyczyną porażki w Płocku było nietrzymanie dyscypliny taktycznej.

"Posiadaliśmy piłkę, ale Wisła grała dobrze w kontrataku. I jak oglądałem ten mecz jeszcze raz, to miałem wrażenie, że oni grali na wyjeździe, a my u siebie. Tak ten mecz wyglądał. Zagraliśmy bardzo słabo i jakieś wnioski z tego oczywiście wyciągnęliśmy" - zapewnił Grzelak.

Sytuacja kadrowa Cracovii jest dobra. Po drobnym urazie do normalnych treningów wrócił pomocnik Karol Knap.

Poza tym Grzelak liczy, że zawodnicy którzy dołączyli do zespołu w ostatnich dniach okna transferowego będą prezentować się coraz lepiej.

"Gdy piłkarze dołączają tak późno, to potrzebują trochę czasu, żeby poznać nasz model gry. Inaczej wyglądały ich okresy przygotowawcze. Na przykład Sayfallah Ltaief nie grał żadnych meczów w tym okresie. Lasse Nordas podobnie. Mohamed Berte trochę grał. Oni nie tylko potrzebują tego, by poznać zespół, ale muszą znaleźć rytm meczowy. To jest trochę inwestycja w nasz zespół. Jestem przekonany, że będzie lepiej, bo już wygląda to lepiej na treningach i widzę, że pozytywnie to się rozwija" - ocenił.

Sobotni rywal Cracovii też nie miał powodów do zadowolenia po ostatnim występie, gdyż poniósł dotkliwą porażkę 0:3 w Gliwicach z Piastem. Katowiczanie jednak zdecydowanie lepiej spisują się przed własnymi kibicami. W tym sezonie w dwóch meczach na Nowej Bukowej odnieśli dwa zwycięstwa.

Grzelak nie ma wątpliwości, że to bardzo mocny zespół.

"Pokazał to w wielu meczach i musimy tam pojechać z dużym szacunkiem, bo to jest zgrany zespół, wie co ma robić na boisku. Nie możemy robić takich błędów, jak przeciwko Wiśle" - podkreślił.

Trener Cracovii z uznaniem wypowiadał się o zawodnikach GKS, a zwłaszcza o liderze ofensywy - Bartoszu Nowaku.

"Na pewno trzeba zwracać na niego uwagę, gdy jest przy piłce. Ale nie tylko na niego, bo bardzo groźni są także Eman Marković czy Ilja Szkurin. Nie możemy się skupić tylko na jednym zawodników" – podkreślił.

Sobotni mecz w Katowicach rozpocznie się o godz. 17.30.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen