Przejdź do głównej treści

Juventus rozbił NEC Nijmegen na otwarcie Ligi Europy. Udany debiut Grabary

Nick Woltemade świętuje zdobycie bramki
Nick Woltemade świętuje zdobycie bramkiREUTERS / Claudia Greco

Seria meczów bez porażki Juventusu na własnym stadionie w Lidze Europy UEFA trwa nieprzerwanie od 1999 roku i nic nie wskazuje na jej zakończenie, bo w pierwszym meczu fazy ligowej gospodarze rozbili NEC Nijmegen aż 5:0. W barwach klubu z Turynu zadebiutował Kamil Grabara.

Gospodarze, którzy chcieli zrehabilitować się po sensacyjnej porażce 2:3 z Sassuolo w miniony weekend, potrzebowali zaledwie dziewięciu minut, by objąć prowadzenie. Mogli za to podziękować bramkarzowi rywali Nikolasowi Polsterowi, który popełnił fatalny błąd – 24-latek wybiegł daleko z bramki, by przejąć długie, wysokie podanie, ale uprzedził go Nico Gonzalez i skierował piłkę do pustej siatki. Asystę przy tym trafieniu zanotował debiutujący w ekipie z Turynu, Kamil Grabara.

Holenderski zespół próbował odpowiedzieć za sprawą Noe Lebretona, który obrócił się w polu karnym i oddał groźny strzał, ale został on obroniony.

Akcja szybko przeniosła się jednak pod drugą bramkę i po tym, jak Nick Woltemade został zatrzymany przez Polstera, Kerim Alajbegovic podwyższył prowadzenie Bianconerich pięknym uderzeniem z około dwudziestu metrów w samo okienko.

Chwilę później sytuacja gości stała się jeszcze trudniejsza, bo w 35. minucie przegrywali już 0:3 – Woltemade pewnie wykorzystał rzut karny po faulu Almugery Kabara na Gonzalezie.

Ayodele Thomas próbował szczęścia strzałem z dystansu, gdy NEC szukało kontaktowego gola jeszcze przed przerwą, a po zmianie stron Dennis Geiger nie trafił w bramkę.

Losy meczu były już jednak rozstrzygnięte, Juventus mógł spokojnie kontrolować przebieg gry, a Luciano Spalletti pozwolił sobie na potrójną zmianę w okolicach 60. minuty, być może mając już na uwadze weekendowe starcie z Atalantą w Serie A.

Gospodarze zdołali jeszcze podwyższyć prowadzenie w 75. minucie – letni nabytek Zeki Celik dobił piłkę z najbliższej odległości po podaniu Randala Kolo Muaniego.

Chwilę później Francisco Conceicao minimalnie chybił obok słupka, a następnie Kolo Muani zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie. Polster znów wybiegł daleko od bramki do długiego podania i ponownie nie zdołał przejąć piłki, dzięki czemu były zawodnik PSG mógł spokojnie wprowadzić ją do siatki.

Ten wynik oznacza, że Juve wygrało już 11 z 14 domowych spotkań z holenderskimi drużynami, natomiast NEC Nijmegen – mimo że w końcówce Thomas miał jeszcze dobrą okazję, ale jego strzał został obroniony – pozostaje bez zwycięstwa w czterech kolejnych meczach we wszystkich rozgrywkach.

Flashscore Piłkarz Meczu: Randal Kolo Muani (Juventus)

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen