Janża nie ukrywa podekscytowania przed nowym sezonem. "Czeka nas wielkie wyzwanie"

Janża nie ukrywa podekscytowania przed nowym sezonem. "Czeka nas wielkie wyzwanie"
Janża nie ukrywa podekscytowania przed nowym sezonem. "Czeka nas wielkie wyzwanie"ČTK / imago sportfotodienst / Marcin Bulanda

Piłkarze wicemistrza kraju Górnika Zabrze przygotowują się podczas zgrupowania w Austrii nie tylko do sezonu ekstraklasy, ale też startu w europejskich pucharach. "Czuję tylko radość, przed nami wielkie wyzwanie, fajne mecze" – powiedział PAP kapitan drużyny Erik Janża.

Przed rozpoczęciem rywalizacji w ekstraklasie zespół trenera Michala Gasparika zagra na wyjazdach z Lechem Poznań o Superpuchar Polski (16 lipca) i tureckim Fenerbahce Stambuł (21) w pierwszym spotkaniu 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.

"Trzeba przyznać, że nie było żadnych wielkich celów w lidze. Chcieliśmy po prostu być jak najwyżej. Głośno mówiliśmy, że zamierzamy dojść do finału Pucharu Polski. Cieszę się, że kibice Górnika będą mogli pojeździć trochę po Europie, wspierać nas nie tylko w Polsce. To, co było, jest już historią. Brawa dla wszystkich, ale na tym nie da się nic zrobić. Musimy zresetować głowy i rozpoczynać wszystko od zera, bo jest paru nowych zawodników i trzeba to jak najszybciej ułożyć, żebyśmy 16 lipca byli w top formie" – podkreślił reprezentant Słowenii.

Górnik w poprzednim sezonie wywalczył Puchar Polski i został wicemistrzem kraju.

"Na pewno będzie trudniej, oczekiwania będą takie same albo jeszcze większe. Wszyscy chcą zrobić kolejny krok do przodu. To jest w futbolu normalne. Wydaje mi się, że liga będzie ciekawa. Dołączą do niej trzy dobre drużyny z dużym potencjałem (krakowskie Wisła i Wieczysta oraz Śląsk Wrocław). Myślę, że każdy z nas jest na to przygotowany. Musimy patrzeć do przodu, by być jeszcze wyżej, a czy to jest realne, czy nie - zobaczymy" – stwierdził.

Zabrzanie pojechali na 10-dniowe zgrupowanie do tyrolskiego uzdrowiska Bad Haering. Rok wcześniej też przygotowywali się w tym rejonie.

"Musimy zrobić podczas pobytu wszystko, żeby się przygotować jak najlepiej, żeby nogi teraz były ciężkie, to później nam będzie łatwiej. Nikt tak realnie na nas nie liczył do samego końca. Będziemy musieli być ostrożni w tym sezonie, żeby nie popełniać błędów, bo wiemy, że czeka nas dużo meczów, będzie pewnie trochę więcej rotacji w składzie, przy graniu co trzy dni. Jest super, warunki mamy fantastyczne, pogodę – też. To jest bardzo dobre miejsce na letnie przygotowania. Myślę, że nie ma lepszego, chyba, że… w Słowenii" – dodał ze śmiechem lewy obrońca.

Zaznaczył, że szybkie wejście w rytm meczowy nie stanowi problemu.

"Po prostu wcześniej zaczniemy grać. Każdy to woli, niż treningi" – dodał.

W czerwcu pożegnał się z zabrzańskim zespołem podstawowy pomocnik Patrik Hellebrand. Czech przeniósł się do Korony Kielce.

"Był liderem środka, wszystko się zaczynało od niego. Trener szuka teraz rozwiązań, może jeszcze ktoś do nas dołączy, nie wiem" – powiedział.

Jego zdaniem spotkanie o Superpuchar Polski z Lechem to poważny mecz, w którym będzie nieco pozytywnego stresu, z racji stawki.

Kolejną letnią "przeszkodą” dla ekipy Gasparika będzie dwumecz z wicemistrzem Turcji Fenerbahce (21 i 29 lipca, rewanż u siebie)

"Mamy to, czego chcieliśmy. I bardzo fajnie. Każdy chce rywalizować z najlepszymi drużynami w Europie. To na pewno wielki, bogaty klub, z „dużymi” nazwiskami w składzie, ale nie boimy się. Będziemy gotowi" – zadeklarował Słoweniec.

Górnika czeka – w najgorszym przypadku – sześć spotkań w europejskich pucharach (Liga Mistrzów, Europy i Konferencji).

"Zawsze chcę brać tę pierwszą szansę, wiemy, co daje wygrana na początku. Będziemy walczyć do końca. Mamy trzy szanse w Europie. Będę rozczarowany, jeśli nie uda się nam awansować do głównej rundy" – stwierdził Janża.

Nie ukrywał, że żałuje braku awansu Słowenii do trwającego w Kanadzie, USA i Meksyku mundialu.

"Mieliśmy bardzo ciężką grupę, ze Szwajcarią i Szwecją, które awansowały do MŚ i Kosowem, które odpadło w barażach. My w kolei nie graliśmy optymalnie, nie byliśmy w najlepszej formie, co było widać na boisku. Można powiedzieć, że zasłużenie nie awansowaliśmy, ale tym niemniej …to boli" – zakończył zawodnik.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen