
Bramkarz
Valentin Cojocaru (Pogoń Szczecin) 8.4
Świetny występ przeciwko Lechowi Poznań. Co prawda nie dało to punktów jego drużynie, ale jego interwencje zasłużyły na nasze uznanie. To przez Cojocaru "Kolejorz" do samego końca musiał drżeć o korzystny wynik.
Obrońcy
Rafał Janicki (Górnik Zabrze) 8.2
Strzelił niezwykle ważną bramkę, ale to jedynie początek jego zasług w meczu przeciwko Koronie. Dla rywali stanowił zaporę nie do przejścia, prawdziwy szef defensywy.
Kamil Piątkowski (Legia Warszawa) 8.0
Dobrze grał w obronie i stwarzał niebezpieczeństwo po stałych fragmentach gry. Od momentu transferu do Legii rzadko były powody, by móc oklaskiwać jego występy, ale tym razem pokazał, że drzemie w nim jeszcze potencjał.
Alan Czerwiński (GKS Katowice) 8.2
Harował jak wół w meczu przeciwko Motorowi. Finalnie liczb żadnych nie zaliczył, ale za to zanotował masę udanych zagrań i wygranych interwencji w obronie.
Pomocnicy
Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok) 8.6
To, co on wyczynia na naszych boiskach, to prawdziwy kosmos. Z Arką zanotował dublet i można się spodziewać, że w kolejnych meczach także się nie zatrzyma.
Luis Palma (Lech Poznań) 9.0
Ważny gol w meczu z Pogonią Szczecin. Dobrze współpracował z Alim i środkowymi pomocnikami. Imponował świetną techniką i dobrym przeglądem pola.
Ali Gholizadeh (Lech Poznań) 8.0
Kapitalna asysta przy bramce numer dwa dla Lecha, ale to nie wszystko. W przypadku tego gracza po prostu każdy jego kontakt z piłką sprawia, że aż przyjemnie się go ogląda.
Jarosław Kubicki (Górnik Zabrze) 8.4
Często niedoceniany zawodnik, bo wykonuje po prostu mrówczą robotę, której niektórzy nie zauważają. To generał środka pola Górnika, który przeciwko Koronie był praktycznie bezbłędny.
Juergen Elitim (Legia Warszawa) 8.0
Podobna sytuacja jak z Kubickim - bez liczb ofensywnych w ostatnim meczu, ale za to z wieloma celnymi podaniami. Dobrze regulował tempo gry i zaryglował środek pola.
Napastnicy
Eman Marković (GKS Katowice) 9.0
MVP 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Drugi dublet z rzędu mówi sam za siebie. Jest w niesamowitym gazie i kto wie, może sprawi, że do Katowic zawitają puchary?
Patryk Makuch (Raków Częstochowa) 8.7
Dwa gole przeciwko byłej drużynie na pewno smakują wyjątkowo. Makuch w starciu z Cracovią nie miał litości dla starych kolegów, a oprócz bramek dobrze utrzymywał się przy piłce w gąszczu obrońców.
