Trwająca drugi tydzień saga z bezpodstawnym zamknięciem sektora gości przez Legię Warszawa doczekała się kolejnego zwrotu zaledwie dzień po tym, jak Rafał Trzaskowski przyszedł z pomocą stołecznemu klubowi. Przypomnijmy, prezydent zezwolił na zamknięcie sektora gości do końca roku kalendarzowego.
Wcześniej Legia powoływała się na wymogi policji oraz zarządu zieleni, ale klub publicznie kłamał w tej sprawie – żadna z instytucji nie wymusiła zamknięcia sektora gości. Klub samowolnie wybrał termin tak, by nie przyjmować konkretnych kibiców w trakcie sezonu. To zabieg wymierzony przede wszystkim w Wisłę Kraków, choć ma objąć także fanów Lecha, Rakowa, Wieczystej i Pogoni Szczecin.
Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN nałożyła na Legię Warszawa karę (oficjalnie środek kontroli) w wysokości 250 tysięcy za każdy mecz bez dostępu dla przyjezdnych. Legia poinformowała z wyprzedzeniem, że sektor gości zostanie zamknięty do końca roku, a więc na pięć kolejnych meczów. W takiej sytuacji kara dla Legii wyniesie 1,25 mln złotych.
Decyzja wzbudziła bardzo mieszane reakcje. Z jednej strony łączna kara jest najwyższa w historii Ekstraklasy, ale… tylko pod warunkiem, że Legia nie "przyspieszy" lub nie wstrzyma remontu, by po pierwszym meczu bez gości nie płacić kar za kolejne. Odpowiedzią na to może być dodatkowy nadzór infrastrukturalny. PZPN żąda od Legii "przedłożenia harmonogramu prac wraz z dokumentami potwierdzającymi ich rozpoczęcie".
Dlaczego Śląsk płacił milion za mecz, a Legia nie?
Dodatkowo – 250 tys. złotych to zaledwie jedna czwarta kwoty, jaką musiał wiosną zapłacić za podobne peóby zablokowania kibiców Wisły Śląsk Wrocław. Wtedy kara wynosiła 1 mln zł za jeden mecz, na który nie wpuszczono gości.
Zasadnicza różnica między sytuacjami jest jednak taka, że Śląsk nie umiał wykazać przyczyn zamknięcia sektora. Legia ma odpowiednie uzasadnienie, tyle że odpowiada za samowolne wybranie terminu prac, które powoduje niezgodność z wymogami licencyjnymi.
"Istotne znaczenie dla oceny sprawy miało również niewykazanie przez klub odpowiednio wczesnych i skutecznych działań zmierzających do wypracowania rozwiązań alternatywnych, które pozwoliłyby na zachowanie zgodności z wymogami licencyjnymi w okresie niedostępności dotychczasowego sektora dla kibiców gości" - czytamy w uzasadnieniu.
Komisja wskazuje również, że Legia miała obowiązek przewidzieć ryzyko związane choćby z nieuregulowaną od lat kwestią gruntów. Otwarte pozostaje pytanie, jak zmieni się sytuacja, jeśli stołeczny klub po meczu z Wisłą zdecyduje się otworzyć ponownie sektor.
Prezes Wisły Jarosław Królewski docenił w piątkowej decyzji potwierdzenie, że Legia złamała wymogi licencyjne. Jednak zwraca uwagę, że 250 tys. zł może okazać się karą łatwą do zrekompensowania dla gospodarzy.
"Trzeba jednak pamiętać, że koszty organizacji meczu podwyższonego ryzyka - w tym ochrony i zabezpieczenia obecności kibiców gości - to zdecydowanie więcej niż 250 tys. zł. Do tego dochodzą potencjalne dodatkowe przychody: jeżeli „wyeliminowanie” kibiców drużyny przeciwnej pozwala zmienić status imprezy i umożliwia sprzedaż alkoholu z % na jej terenie, korzyść finansowa dla organizatora jeszcze rośnie. W skrócie: przy takim rachunku nieprzyjmowanie kibiców gości może się po prostu opłacać - zarówno biznesowo, jak i sportowo" - napisał na platformie X.
Ekstraklasa na Flashscore
Setna jubileuszowa edycja Ekstraklasy zapowiada kolejne niezapomniane chwile. Tytułu broni Lech Poznań, do ligi powróciła Wisła Kraków, a po błyskawicznych awansach zadebiutuje w niej Wieczysta. Ostatnia kolejka jesienna odbędzie się 11-14 grudnia 2026 roku (później ew. mecze zaległe 16-20 grudnia 2026 roku). Dniami rozgrywek pozostają piątek, sobota, niedziela i poniedziałek.
Mistrzowie Ekstraklasy • Wszystkie koszulki klubowe • Top 10 napastników • Królowie strzelców
