Przełamanie Guala zapewni nowe otwarcie Legii? Hiszpan wciąż liczy na mistrzostwo

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Przełamanie Guala zapewni nowe otwarcie Legii? Hiszpan wciąż liczy na mistrzostwo

Przełamanie Guala zapewni nowe otwarcie Legii? Hiszpan liczy na mistrzostwo
Przełamanie Guala zapewni nowe otwarcie Legii? Hiszpan liczy na mistrzostwoMateusz Kostrzewa, Legia Warszawa, Legia.com
Podczas meczu z Piastem piłkarze i trener Legii wysłuchali sporo cierpkich słów pod swoim adresem, ale wynik dał oddech ulgi. Istotne może też być przełamanie Marca Guala, króla strzelców poprzednich rozgrywek, który z Piastem bawił się świetnie.

Marc Gual przechodził do Jagiellonii Białystok jako król strzelców Ekstraklasy i niektórzy obawiali się, jak Duma Podlasia poradzi sobie bez niego. Jak? Jest na pierwszym miejscu w tabeli i strzela zdecydowanie najwięcej bramek w lidze, podczas gdy Hiszpan do wczoraj miał zaledwie trzy bramki oraz dwie asysty w 23 występach i zbierał najwyżej średnie noty.

Legia nie rozegrała wybitnego meczu z Piastem, ale wybitnie zagrał Gual, którego bramki do szatni i tuż po powrocie z niej odebrały gliwiczanom szansę na punkty. Zwłaszcza pierwsze trafienie jest wyjątkowej urody, choć już w przerwie Hiszpan podkreślał, że ładny gol nie będzie dla niego ważniejszy niż wynik w meczu. Na konferencji pomeczowej nie krył radości, że udało się dowieźć prowadzenie do końca meczu.

Dorobek Guala po 24 meczach wciąż jest daleki od ideału dla napastnika, ale dwa gole z Piastem to cenna zdobycz
Dorobek Guala po 24 meczach wciąż jest daleki od ideału dla napastnika, ale dwa gole z Piastem to cenna zdobyczFlashscore

Prześledź statystyki meczu Legia-Piast

"Jestem bardzo szczęśliwy z powodu goli, ale przede wszystkim ze zwycięstwa. Nie było łatwo po czerwonej kartce Pawła Wszołka, ale wygraliśmy po serii bez wygranej. Teraz możemy zregenerować siły i wrócić do walki o kolejne zwycięstwa po przerwie" – powiedział Gual, który w jednym meczu poprawił ligowy dorobek w Legii o dwie trzecie. Zwłaszcza jesień była dla niego trudna, ponieważ jedyną bramkę pierwszej rundy zdobył jeszcze w sierpniu, później trafiając tylko w pucharach.

"Jestem napastnikiem, więc zawsze chcę strzelać. Miałem okazję i wiedziałem, że w końcu zacznę je wykorzystywać. Najważniejsze, że dochodziłem do sytuacji i w końcu się przełamałem" – cieszy się Hiszpan, który miał istotne znaczenie w punktach zdobytych przez Legię wiosną. To jego gole dały wygraną nad Ruchem, pomogły wywieźć choć punkt z Kielc, a wczoraj przyniosły drugi w tej części sezonu triumf.

Po przełamaniu faktycznie przychodzi czas na przegrupowanie i choć brak Ernesta Muciego i Bartosza Slisza wiosną jest ewidentny, to Legia wciąż celuje w pierwsze miejsce. "Naszym celem jest mistrzostwo. Do końca sezonu długa droga i wszystko jest możliwe. Musimy zmierzać od zwycięstwa do zwycięstwa" – zapewnił po niedzielnym meczu Hiszpan.

Czołówka tabeli po 25 zakończonych kolejkach rozgrywek
Czołówka tabeli po 25 zakończonych kolejkach rozgrywekFlashscore