Jeśli sezon 2025/26 wydawał się komuś niedostatecznie pokręcony, to mamy kolejny zwrot akcji. Lechia Gdańsk po kilkunastu godzinach od przypieczętowania spadku na boisku wydała komunikat, że zajęła 12. miejsce i o uznanie tego walczy przez Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie. Poniżej pełny komunikat klubu:
"Lechia Gdańsk – w wyniku sportowej rywalizacji – zakończyła sezon 2025/2026 na 12. miejscu. 16. pozycja jest efektem podjętej przez PZPN niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu klubowi punktów, wobec której wyrażamy stanowczy sprzeciw.
Sprawa ta pozostaje obecnie przedmiotem postępowania odwoławczego prowadzonego przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Zarówno kibice Biało-Zielonych, jak i cała opinia publiczna, będą regularnie informowani o dalszym przebiegu postępowania oraz o jego finalnym rozstrzygnięciu".
Chodzi oczywiście o nałożoną jeszcze przed sezonem karę -5 pkt za naruszenie kryteriów licencyjnych w zakresie transferów i wydatków pracowniczych. Sytuacja na ten moment wydaje się równie mglista, co struktura właścicielska gdańskiego klubu. Trudno wyobrazić sobie zmianę sytuacji Lechii po zakończeniu sezonu, zwłaszcza w kontekście decyzji PZPN sprzed ponad dwóch tygodni.
Przypomnijmy, że 8 maja sprawą kary 5 punktów ujemnych dla Lechii zajmował się zarząd PZPN. Nie tylko uznano sankcję za prawidłowo nałożoną, ale też uznano, że klub nie może złożyć sprawy do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, ponieważ przewidziany przepisami termin na takie działanie minął.

