Właściciel Pogoni odwoła się od nadzoru finansowego. Są "rozczarowani i dotknięci"

Właściciel Pogoni odwoła się od nadzoru finansowego. Są "rozczarowani i dotknięci"
Właściciel Pogoni odwoła się od nadzoru finansowego. Są "rozczarowani i dotknięci"Flashscore

Pogoń Szczecin potwierdziła w środowy poranek otrzymanie licencji na nowy sezon, ale z nadzorem finansowym. Alex Haditaghi zaznaczył, że nadzór nałożono za drobnostkę, ignorując kompleksowe oddłużenie klubu. Będzie się odwoływał.

Zanim jeszcze zakończy się obecny sezon, kluby rozpoczynają proces licencyjny na kolejne rozgrywki. Dziś oficjalne potwierdzenia otrzymanych licencji ogłosiły m.in. Legia Warszawa i Pogoń Szczecin. W przypadku obu klubów PZPN nałożył dodatkowy nadzór.

U Legii dotyczy on technologicznej kwestii intensywności oświetlenia stadionowego. Portowcy zostali z kolei objęci poważniej brzmiącym nadzorem finansowym, który kojarzy się powszechnie z klubami zadłużonymi.

Dlatego właściciel szczecińskiego zespołu zareagował w swoim stylu w mediach społecznościowych, obszernie komentując decyzję Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN. Z jednej strony wyraził zadowolenie z otrzymanej licencji, ale z drugiej – uznał nadzór za kompletnie nieproporcjonalny środek.

"Jesteśmy więcej niż rozczarowani, dotknięci i stanowczo nie zgadzamy się z decyzją o umieszczeniu klubu pod nadzorem finansowym, natychmiast będziemy się odwoływać. Dla transparentności, ten „nadzór finansowy” dotyczy prostej technicznej kwestii o wartości poniżej 45 tys. euro (poniżej 200 tys. zł), uwzględniającej dwie premie zawodnicze, gdzie faktury zostały mylnie wystawione na początku sezonu zamiast na końcu. To niedopuszczalne, by termin nadzór finansowy kładł się cieniem na progres, dyscyplinę i ciężką pracę tego klubu" – pisze Haditaghi.

Biznesmen zwraca następnie uwagę na rzadko spotykane w piłce nożnej tempo oddłużania klubu po jego przejęciu. Przekonuje, że przez 13 miesięcy udało się wyeliminować ponad 70 mln zł w wierzytelnościach. Dzięki temu "Pogoń nie jest jednym z najbogatszych czy największych klubów w Ekstraklasie, ale jest teraz jednym z najzdrowszych finansowo klubów w lidze, a może to być nawet najsilniejsza pozycja finansowa w historii klubu".

Dlatego właśnie Kanadyjczyk zapowiada odwołanie, widząc w nim uszczerbek dla wizerunku, który od przejęcia Pogoni stara się budować. Przy okazji tego wpisu, przedsiębiorca zdradził informację, ile kosztowało go przejęcie drużyny z Pomorza Zachodniego po ogromnym kryzysie związanym z Nilo Efforim. Wtedy miał za prawa do Pogoni zapłacić 3,2 mln euro, czyli ok. 13,6 mln zł.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen