Arsenal bez zwycięstwa na Anfield od 2012 roku
Kanonierom nie trzeba przypominać, że od 2012 roku nie wygrali meczu na Anfield (13 spotkań wyjazdowych), gdy wciąż wchodzącym w skład zespołu piłkarskiego był Mikel Arteta. Arsenal nie pokonał też Liverpoolu u siebie ani na wyjeździe od początku 2024 roku.
Arsenalowi nigdy nie zdarzyło się rozegrać 14 ligowych meczów bez zwycięstwa na tym słynnym stadionie. Gdy ostatni raz nie wygrał 13 spotkań z rzędu na Anfield (między sezonami 1975/76 a 1987/88), przerwał tę serię słynnym golem Michaela Thomasa, który dał mu tytuł w sezonie 1988/89.
Warto również zauważyć, że Liverpool wygrał tylko jedno z ostatnich ośmiu spotkań Premier League z londyńczykami (5R, 2P). Było to w poprzednim sezonie, a zwycięstwo zapewnił mu potężny rzut wolny Dominika Szoboszlaia.
Po tym, jak w środku tygodnia Arsenal odpadł z Carabao Cup po porażce z Fleetwood Town, uznanej za prawdopodobnie największą sensację w historii tych rozgrywek, Arteta i kibice przyjezdnych będą oczekiwać natychmiastowej reakcji.
The Reds również musieli mierzyć się z serią rzutów karnych w pucharowym meczu z Chelsea, ale ostatecznie triumfowali. W następnej rundzie zmierzą się z byłym klubem Andoniego Iraoli, czyli Bournemouth.
Iraola i Arteta na 90 minut odkładają przyjaźń na bok
Zwycięstwa nad Brentfordem, Brighton oraz Bournemouth w Premier League sprawiły, że po stosunkowo powolnym początku The Reds zaczynają nabierać rozpędu pod wodzą baskijskiego trenera.
Iraola i Arteta są wieloletnimi przyjaciółmi. Obaj rozpoczynali kariery w tym samym klubie młodzieżowym w Kraju Basków, Antiguoko Kirol Elkartea. W tym meczu przyjaźń zejdzie jednak na dalszy plan.
Obie drużyny przegrały w sezonie 2026/27 po jednym ligowym meczu. Liverpool wygrał jednak tylko cztery z pozostałych siedmiu spotkań, podczas gdy Arsenal zwyciężył we wszystkich siedmiu.
Goście stracili ponadto tylko pięć bramek, co jest najlepszym wynikiem defensywnym w lidze. Jednym z głównych tematów niedzielnego meczu będzie to, jak Gabriel Magalhaes poradzi sobie z będącym w coraz lepszej formie Alexandrem Isakiem.
Isak i Gabriel gotowi na kluczowy pojedynek
Szwedzki reprezentant zdobył w tym sezonie sześć bramek we wszystkich rozgrywkach, a jego 695 minut na boisku to znacznie mniej niż w przypadku niektórych kolegów z zespołu.
W dotychczasowych meczach z Arsenalem Isak strzelił dwa gole w pięciu występach, ale z powodu kontuzji opuścił cztery kolejne spotkania z tym rywalem.
W tym sezonie skuteczność jego strzałów wynosi 33,33%, co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich zawodników Liverpoolu. Łącznie oddał 25 strzałów, zaledwie o dwa mniej niż Florian Wirtz.

Isak nie słynie z dobrej gry w powietrzu, ale jego cztery okazje po dośrodkowaniach to więcej, niż wypracowali sobie jego koledzy. W starciu z Gabrielem ten aspekt może być szczególnie interesujący.
Szwed z pewnością ma szybkość, by zgubić obrońcę i wejść za jego plecy, ale większych sukcesów może szukać w powietrzu niż na ziemi. Gabriel przegrał bowiem 31 z 54 pojedynków główkowych, a w pojedynkach na murawie stoczył ich 105, co daje mu pod tym względem tylko drugie miejsce za Kaiem Havertzem (107).
Ciekawie przedstawia się również statystyka pojedynków Gabriela. Brazylijczyk przegrał dziewięć z 14 prób odbioru piłki w tym sezonie, ale jego 37 wybić głową i 67 pozostałych wybić to zdecydowanie najlepsze wyniki wśród wszystkich zawodników Arsenalu w sezonie 2026/27.
Śledź mecz Liverpool – Arsenal z Flashscore!
Czy Arsenal sprawi problemy Van Dijkowi?
Z drugiej strony dużą niespodzianką byłoby, gdyby Arteta wystawił od początku Viktora Gyokeresa. Fizyczny styl gry Szweda może jednak zapewnić Virgilowi Van Dijkowi znacznie trudniejsze popołudnie niż w przypadku występu Havertza.
Trzeba jednak pamiętać, że Gyokeres wygrał tylko cztery z 14 pojedynków powietrznych oraz osiem z 35 pojedynków jeden na jednego na ziemi. Jego skuteczność na poziomie 22,86% jest najgorszym wynikiem w kadrze Arsenalu. Gyokeres nie zdobył w tym sezonie ligowej bramki, oddał zaledwie pięć strzałów i zanotował tylko jedną asystę.
Bukayo Saka wciąż leczy kontuzję, co ograniczy ofensywne możliwości Kanonierów. Tym ważniejsze będzie, by zawodnik wybrany do gry przeciwko Van Dijkowi miał odpowiednie atuty, aby należycie wywiązać się z zadania.

Co ciekawe, Holender podjął w tym sezonie tylko dziewięć prób odbioru piłki, ale wygrał aż sześć z nich.
67 wybić oraz 43 wygrane pojedynki główkowe to najlepsze wyniki w Liverpoolu. Najlepsza w zespole jest również skuteczność Van Dijka w pojedynkach jeden na jednego, wynosząca 72,58% —=0 wygrał 45 z 62 takich starć. W powietrzu 33 wygrane pojedynki na 43 próby również mówią same za siebie.
Van Dijk ma problemy przede wszystkim w starciach z napastnikami dysponującymi dużą szybkością. Havertz nie należy do najszybszych, ale niemal na pewno jest szybszy od Gyokeresa. Arteta może więc znaleźć sposób na sforsowanie defensywy Liverpoolu, jeśli od początku meczu zapewni odpowiednią presję na jego kapitana i wymusi określony schemat gry.
Gdy goście zrozumieją, że Van Dijk nie jest już w stanie zatrzymać ich akcji, przenoszenie go poza pozycję i posyłanie piłek za jego plecy powinno stać się dla nich naturalnym rozwiązaniem.
W ostatnich 10 bezpośrednich spotkaniach padło również pięć remisów, dlatego kolejny mecz może być bardzo wyrównany i trudny do przewidzenia.
