Drużyna Andoniego Iraoli przegrała dotąd tylko jeden mecz we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, a The Reds przyzwyczajają się do życia bez byłego talizmana, Mohameda Salaha.
Salah zdecydował się latem opuścić Anfield, a ostatecznie jako wolny agent dołączył do tureckiego potentata Trabzonsporu.
Iraola wydał następnie 105 mln funtów na sprowadzenie Bradleya Barcoli z PSG. Wcześniej, w 2025 roku, za kadencji byłego trenera Arne Slota klub pozyskał Alexandra Isaka i Floriana Wirtza.
Cała trójka zaczyna nabierać rozpędu pod wodzą Iraoli, a Van Dijk podkreślił, że zawodnicy muszą zaakceptować presję, ponieważ Salaha nie ma już w zespole.
"Nie sądzę, by ktokolwiek był w stanie powtórzyć to, czego Mo dokonał przez wiele lat. To samo dotyczy Firmino i Mane. Mam nadzieję, że to znów będzie możliwe, i właśnie do tego wszyscy dążymy. W pewnym momencie klub musi iść dalej, a teraz ci zawodnicy muszą pokazać, że potrafią spisywać się na wysokim poziomie co trzy lub cztery dni. Wszyscy widzimy ich jakość, ale najważniejsza jest regularność" - zaznaczył Holender.
