Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Arsenal miał pewne problemy, ale dość spokojnie uporał się z Burnley

Arsenal miał pewne problemy, ale dość spokojnie uporał się z Burnley
Arsenal miał pewne problemy, ale dość spokojnie uporał się z BurnleyAFP
Piłkarze Arsenalu przed rozjazdem na zgrupowania swoich reprezentacji grali na swoim obiekcie z Burnley. Mimo małych problemów trzeba przyznać, że stosunkowo łatwo pokonali rywali 3:1.

Arsenal grał dziś w dość eksperymentalnym składzie, a Mikel Arteta został zmuszony do wykonania kilku roszad względem poprzednich meczów. Nie mógł dzisiaj skorzystać chociażby z Martina Odegaarda, Gabriela Jesusa, Eddie'go Nketiaha czy Bena White'a, którzy w normalnych warunkach pewnie zaczynaliby dziś od pierwszej minuty. 

Pewnie miało to wpływ na grę Kanonierów, ponieważ Kai Havertz czy Leandro Trossard nie są w regularnym rytmie meczowym i gospodarze mimo że w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, nie byli w stanie sforsować nisko ustawionej defensywy rywali i męczyli się pod ich polem karnym. 

Większość ich strzałów w pierwszej połowie nie była wielkim zagrożeniem dla bramki Jamesa Trafforda. Zmieniło się to dopiero w doliczonym czasie gry. Tuż przed przerwą Bukayo Saka zgrał piłkę w okolice linii bramkowej, a tam Trafforda uprzedził Trossard, który z najbliższej odległości umieścił ją w siatce, przy okazji wpadając na słupek, przez co potrzebował po chwili pomocy medycznej. 

Statystyki z meczu Arsenal - Burnley
Statystyki z meczu Arsenal - BurnleyFlashscore

Na szczęscie mógł kontynuować grę i w drugiej połowie zapisał na swoim koncie asystę. Zanim to się jednak stało, Arsenal niespodziewanie stracił prowadzenie. Burnley praktycznie nie wychodziło ze swoimi atakami, a mimo to Josh Brownhill w 54. minucie pokonał Davida Rayę przy pomocy rykoszetu od nogi Gabriela. Tym samym podopieczni Artety znów musieli zrobić wszystko, by wyjść na prowadzenie. 

Nie zajęło im to jednak tak dużo czasu jak w pierwszej połowie, bo po trzech minutach wspomniany Trossard dośrodkował z rzutu rożnego, a w swoim 50. występie dla Arsenalu we wszystkich rozgrywkach zdobył on swoją czwartą bramkę dla klubu. 

Po kolejnym kwadransie Arsenal wyszedł na komfortowe dwubramkowe prowadzenie za sprawą ekwilibrystycznego strzału Oleksandra Zinczenki, który odnalazł się w polu karnym po stałym fragmencie gry i pocelował w samo okienko, nie dając szans Traffordowi. 

Gospodarze musieli kończyć mecz w dziesiątkę, ponieważ za wejście nakładką czerwoną kartkę obejrzał Fabio Vieira, który pojawił się na placu gry w drugiej połowie spotkania. 

Oceny Flashscore za mecz Arsenal - Burnley
Oceny Flashscore za mecz Arsenal - BurnleyFlashscore