Przejdź do głównej treści

Arsenal poradził sobie w trudnym meczu z drużyną Matty'ego Casha, świetny Calafiori

Arsenal wywiózł z Birmingham trzy punkty.
Arsenal wywiózł z Birmingham trzy punkty.REUTERS/David Klein

Piłkarze Arsenalu zwyciężyli w poniedziałkowym zaległym meczu 2. kolejki angielskiej Premier League na gorącym terenie Aston Villi i mają na koncie komplet sześciu punktów. Obecnie zajmują drugie miejsce dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, podczas gdy "The Villans" są na przedostatniej pozycji. W podstawowej jedenastce gości pojawił się Matty Cash, Polak został zmieniony w 78. minucie.

Aston Villa - Arsenal 0:1

Trener gospodarzy Unai Emery wystawił w podstawowym składzie dwie nowe twarze. W bramce zagrał Zion Suzuki, a na pozycji napastnika wystąpił Nicolas Jackson. Wspomniany Suzuki został pierwszym japońskim bramkarzem w erze Premier League. Ciekawy jubileusz zaliczył szkoleniowiec gości Mikel Arteta, który poprowadził swój 250. mecz w PL.

Hiszpan został dopiero drugim człowiekiem w historii, który osiągnął ten pułap zarówno jako zawodnik, jak i trener (250+284). Przed nim dokonał tego tylko Mark Hughes (297+466). W pierwszej połowie oba zespoły próbowały stwarzać okazje, ale nie przyniosło to efektu, bo w pierwszych 45 minutach nie padł żaden celny strzał.

Po przerwie "The Gunners" mogli wykonywać rzut karny, ale po konsultacji z VAR-em sędzia główny zmienił decyzję na rzut wolny. Pierwszego gola zdobył dopiero w 59. minucie skrzydłowy Bukayo Saka, który trafił także w pierwszej kolejce. Ostatnie siedem oficjalnych spotkań dla Arsenalu dało mu bilans 4+2.

Asystę zanotował włoski obrońca Riccardo Calafiori, który na początku tego sezonu jest niezwykle skuteczny. Jeśli doliczymy Community Shield, brał udział przy bramce w każdym z trzech dotychczasowych występów w nowej edycji (1+2).

Co więcej, jego ostatnich pięć asyst lub goli w Premier League miało miejsce zawsze w pierwszej lub drugiej kolejce, a przez kolejne 36 serii gier nie zanotował takiego wpisu do statystyk. W końcówce gościom kontuzji doznał stoper Mosquera, a na Villa Park zastąpił go bardzo dobrze znany Ezri Konsa. Zadebiutował w Arsenalu właśnie przeciwko klubowi, w którym jeszcze niedawno grał.

Momentum
MomentumFlashscore

Aston Villa przez cały mecz nie oddała ani jednego celnego strzału. Zakończyła trzyletnią serię, podczas której na własnym stadionie w Premier League zawsze pokonywała obrońcę tytułu. "The Villans" przegrali też trzeci oficjalny mecz w tym sezonie, a z ostatnich 11 spotkań we wszystkich rozgrywkach polegli aż sześć razy.

Konsa zadebiutował przeciwko byłemu klubowi.
Konsa zadebiutował przeciwko byłemu klubowi.Action Images via Reuters/Andrew

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen