Argentyńczyk zwyciężył 7:6, 5:7, 4:6, 6:2, 6:1 po maratonie trwającym ponad cztery i pół godziny. Jednak wygrana zawodnika z Ameryki Południowej była możliwa dzięki krytycznej kondycji fizycznej Serba: Djoković sięgnął po leki już w pierwszym secie, wymiotował na korcie i zakończył mecz ledwo mogąc się poruszać.
Bolesne wyznanie Serba
Problemy trawienne, z którymi zmaga się w Nowym Jorku, nie są nowością dla zdobywcy 24 tytułów wielkoszlemowych. Djoković miał podobne objawy wymiotów także podczas swojego ostatniego turnieju w Cincinnati.
Serb wyjaśnił, jak dolegliwości żołądkowe nasilają ból w całym ciele, gdy podejmuje intensywny wysiłek fizyczny:
"Myślę, że było widać, że czułem się fatalnie. Niestety, zmagam się z tym mniej lub bardziej w każdym meczu tego roku. Nienawidzę każdej chwili na korcie. Ciągle wymiotuję, to poważny problem. Potem całe moje ciało zaczyna się rozsypywać, skurcze, bóle... W końcu plecy odmówiły posłuszeństwa, podobnie jak ramię”.
"Nie byłem w stanie dokończyć roboty. Miałem przełamanie w czwartym secie, ale męczyłem się już od czwartego gema meczu. Nie chcę odbierać zasług Mariano, walczył, jest w porządku facetem, wojownikiem, ale nie czerpałem żadnej radości z tego meczu”, przyznał Djoković.
Zapytany, czy istnieje jakaś medyczna metoda na rozwiązanie tych problemów żołądkowych, Serb był powściągliwy i sceptyczny co do swojej przyszłości: "Nie wiem. Próbuję. Zobaczymy. Nie mogę teraz wchodzić w szczegóły. Teraz myślę o tym, co się dzieje i jak długo jeszcze dam radę tak funkcjonować”.
Myślał o poddaniu meczu w drugim secie
Djoković przyznał, że był o krok od zejścia z kortu przed końcem spotkania. W drugim secie myśl o poddaniu była bardzo bliska realizacji, jednak Serb kontynuował grę po tym, jak zdołał odwrócić wynik i wygrać także trzecią partię.
Chociaż w czwartym i piątym secie zdał sobie sprawę, że nie ma już realnych szans na zwycięstwo, Nole stanowczo odmówił poddania się.
"Myślałem, żeby się poddać, potem wygrałem seta i trzecią partię. Może jest jakaś szansa, pomyślałem. Potem w czwartym i piątym już nie chciałem się poddać, chciałem dokończyć”, dodał były lider rankingu.
To był pierwszy raz od dwóch dekad, gdy Novak Djoković odpada z turnieju wielkoszlemowego już w pierwszej rundzie.
Ostatnia jego porażka w pierwszej rundzie tak prestiżowej imprezy miała miejsce w 2006 roku podczas Australian Open, gdy przegrał z Paulem Goldsteinem. Od tamtej pory aż do porażki z Navone Serb zanotował imponującą serię 78 kolejnych zwycięstw w pierwszych rundach turniejów wielkoszlemowych.
