Negocjacje między Manchesterem City a Liverpoolem w sprawie transferu Gakpo były już na zaawansowanym etapie, a zawodnik zgodził się na przenosiny na Etihad Stadium. Oferta wynosiła około 87 milionów euro plus kolejne sześć w ewentualnych bonusach i była atrakcyjna finansowo, jednak na Anfield postawiono na decyzję sportową. Nie znaleziono by odpowiedniego zastępcy dla holenderskiego skrzydłowego na czas, dlatego zostaje w klubie.
"The Reds" uznają więc, że skrzydła ofensywy są już obsadzone. Niedawno sprowadzili Barcolę z PSG za 125+20 milionów euro, a wcześniej latem pozyskali także Victora Munoza z Osasuny. W klubie są też młody Rio Ngumoha oraz Federico Chiesa.
Reprezentant "Oranje" był celem transferowym zarówno "Citizens", jak i Tottenhamu. To właśnie "Spurs" skierowali swoją uwagę na Ilimana Ndiaye z Evertonu i na tym polu osiągnęli porozumienie zarówno z agentami 26-letniego Senegalczyka, jak i z władzami The Toffees.
Zespół z niebieskiej części Manchesteru rozważa jednak próbę przejęcia Ndiaye w ostatniej chwili. Już nawiązano kontakt z agentem zawodnika, więc na rynku transferowym może ponownie dojść do rywalizacji między "Spurs" a City.
"Sky Blues" muszą jednak uporządkować swoje priorytety, bo równolegle starają się o sprowadzenie znacznie droższego pomocnika Fernandeza z Chelsea. Relacje między gigantami noszącymi różne odcienie niebieskiego są napięte z powodu przejścia trenera Enza Mareski, a to właśnie on chce sprowadzić argentyńskiego pomocnika.
Manchester City wciąż nie złożył oficjalnej oferty. Oczekuje się, że Londyńczycy będą żądać ponad 140 milionów euro.
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

