Arteta: Pochettino był dla mnie wzorem zarówno jako zawodnik, jak i trener

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Arteta: Pochettino był dla mnie wzorem zarówno jako zawodnik, jak i trener

Mikel Arteta podczas meczu
Mikel Arteta podczas meczu@FabrizioRomano
Mikel Arteta ujawnił w piątek, że jego "wzór do naśladowania", Mauricio Pochettino, odradził mu zajęcie się trenerką, gdy przygotowywał Arsenal do starcia z Chelsea.

Obaj panowie grali razem w Paris -Saint Germain ponad 20 lat temu, na początku kariery Mikela Artety. Spotkają się jednak ponownie w najbliższą sobotę na Stamford Bridge, gdy Arsenal będzie walczył o pierwsze miejsce w Premier League, a Chelsea będzie chciała kontynuować swoje ostatnie odrodzenie.

Arteta ciepło wypowiadał się o swoich argentyńskich rywalach na przedmeczowej konferencji prasowej w piątek. "To była moja pierwsza profesjonalna okazja w Paryżu i przyjechaliśmy razem w tym samym czasie" – powiedział Hiszpan, który był wypożyczony do klubu z Barcelony.

"Mieszkaliśmy razem w hotelu przez trzy miesiące. Był bardzo krytyczny. Był jedną z najbardziej wpływowych osób w mojej karierze piłkarskiej, przede wszystkim jako zawodnik. Wziął mnie pod swoje skrzydła. Opiekował się mną jak małym dzieckiem, jak młodszym bratem i odegrał dużą rolę w moim sukcesie w Paryżu, ponieważ naprawdę się mną opiekował i dał mi dużo pewności siebie i rad. Od tamtej pory jest dla mnie wzorem do naśladowania, nie tylko jako zawodnik, ale także jako menedżer, ponieważ musiałem podjąć decyzję o zakończeniu gry i rozpoczęciu kariery trenerskiej. Odegrał ważną rolę w tej decyzji i zawsze będę mu wdzięczny za to, co dla mnie zrobił".

41-letni Arteta ujawnił również, że Pochettino powiedział mu, aby nie zajmował się trenowaniem. Uśmiechnięty Arteta powiedział, że Argentyńczyk, który jest od niego o 10 lat starszy, powiedział mu: "Nie idź na trenera. To zbyt trudne".

"Wiedziałem, że zostanie trenerem" – dodał. "Śledziłem go bardzo uważnie. Już jako zawodnik był liderem – sposób, w jaki rozumiał grę, był fenomenalny. Miałem go za plecami i ciągle mnie trenował".