Casemiro już na początku spotkania na Old Trafford wyprowadził United na prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Fernandesa piłkę głową przedłużył Harry Maguire.
Tuż przed przerwą Fernandes popisał się dynamicznym rajdem i precyzyjnym podaniem do Benjamina Sesko, który pewnym strzałem podwyższył prowadzenie United.
Zespół Carricka przetrwał jeszcze trafienie Mathiasa Jensena w końcówce i sięgnął po drugie z rzędu zwycięstwo, umacniając się na trzecim miejscu w Premier League.
Brazylijski weteran Casemiro, który po zakończeniu sezonu odejdzie z klubu, zdobył już cztery bramki w ostatnich sześciu meczach, co podkreśla jego nieocenioną wartość dla United.
Jeszcze ważniejszy jest Fernandes – kapitan United zanotował już dziewiętnastą asystę w tym sezonie, zbliżając się na jedną do rekordu Premier League, który obecnie dzielą Thierry Henry i Kevin De Bruyne.
Carrick doskonale zdaje sobie sprawę z wartości swojego duetu w środku pola, a tymczasowy trener United powiedział: "Casemiro zdobył dla nas kilka bardzo ważnych bramek. Bruno i Casemiro świetnie się rozumieją".
"Strzelamy gole niemal w każdym meczu, a Bruno ma w tym ogromny udział. Mógł mieć jeszcze jedną asystę i sam wpisać się na listę strzelców".
Kiedy Carrick przejmował zespół do końca sezonu, United zajmował szóste miejsce i awans do Ligi Mistrzów wydawał się odległy.
Były pomocnik United znakomicie ustabilizował sytuację po burzliwych rządach Rubena Amorima.
United potrzebuje teraz tylko dwóch punktów w ostatnich czterech meczach, by po raz pierwszy od sezonu 2023-24 zapewnić sobie miejsce w elitarnych rozgrywkach klubowych Europy.
"To nie było oczywiste, w pewnych momentach nie byliśmy faworytem. Teraz jesteśmy w dobrej sytuacji i chcemy zakończyć sezon jak najwyżej, by dalej walczyć o swoje" – powiedział Carrick.
"Uważam, że duch, zaangażowanie i jedność zawodników były fantastyczne. To taki moment sezonu, gdy liczą się tylko wyniki i musieliśmy zdobywać punkty".
"To trudna końcówka w wymagającej lidze. Jesteśmy bardzo zadowoleni z liczby zwycięstw, które osiągnęliśmy".
"Dziś liczyły się dla nas tylko trzy punkty. Przed nami ważny mecz z Liverpoolem i możemy już na niego czekać z optymizmem".
