W autobiografii Owning It Carroll opisał, że w 2021 roku został napadnięty na tle seksualnym przez mężczyznę, który następnie został skazany na trzy lata więzienia. To wstrząsające wyznanie 37-latka.
"Są inne rzeczy, które chciałbym zapomnieć, ale nie potrafię” – napisał napastnik. "Kilka lat temu przydarzyło mi się coś tak traumatycznego, że zdecydowałem się opisać to w tej książce dopiero w ostatniej chwili. Zostałem napadnięty na tle seksualnym, tak, powiedziałem to. Przeraża mnie nawet sama myśl o tym, a wcześniej wiedziało o tym tylko kilka osób. Ja i Lou długo rozmawialiśmy, czy w ogóle poruszać ten temat w tej książce. Tak długo unikałem kontaktu z wydawcą, że pewnie podejrzewał, iż zmieniłem zdanie" - zaznaczył.
"Przeraża mnie o tym mówić, ale to wydarzenie ukształtowało mnie tak samo jak dobre rzeczy. Jeśli dzięki temu wyznaniu choć jedna osoba poczuje się lepiej, to było warto" - dodał.
Uderzyłem go z całej siły
Carroll wspominał, że jego napastnik – "przyjaciel-celebryta” (niepodany z nazwiska) – sam zaprosił się do jego domu, by obejrzeć walkę bokserską, ale od początku miał wrażenie, że "coś z nim jest nie tak”.
Opisał, że obudził się i zobaczył, jak mężczyzna próbuje uprawiać z nim seks oralny pod kołdrą. Dodał, że wyrzucił go z domu, ale ten próbował wrócić.
Carroll napisał, że potem "uderzył go z całej siły”, przez co napastnik stracił przytomność, a następnie zadzwonił na policję i "rozpłakał się w ramionach niani (swoich dzieci)”.
"Chwyciłem go za stopy i wyciągnąłem na podjazd. Wróciłem do domu, zamknąłem drzwi na klucz i zadzwoniłem na policję oraz do niani. I nagle przyszła mi do głowy myśl: a co, jeśli go zabiłem?”.
Carroll próbuje odzyskać kontrolę nad tym, co się wydarzyło
Publiczne przyznanie się do tego, co się wydarzyło, było dla Carrolla niezwykle trudne. Podkreślił, że chce się z tym zmierzyć, opisując to w książce.
"Trauma po tym, co mnie spotkało, nie zniknęła; wciąż żyję z tym każdego dnia” – dodał Carroll. "Jeśli przez lata ukrywasz coś takiego, oczywiście nie chcesz, żeby inni się o tym dowiedzieli. Ale potem zacząłem się zastanawiać nad tym wydarzeniem w kontekście tytułu tej książki. Akceptując to, co mnie spotkało, zamiast próbować to zakopać, być może mogę odzyskać nad tym choć trochę kontroli, zamiast pozwolić, by to kontrolowało mnie".
