Przejdź do głównej treści

To wyzwanie i ogromny przywilej, powiedział Maresca. Upadek jak w United i Arsenalu mu nie grozi

Maresca wypowiadał się na konferencji prasowej.
Maresca wypowiadał się na konferencji prasowej.PA Wire / PA Images / Profimedia

Nowy trener Manchesteru City Enzo Maresca (46) podczas swojej pierwszej konferencji prasowej emanował pewnością siebie. Włoski szkoleniowiec wierzy, że potrafi płynnie kontynuować niezwykle udaną erę Pepa Guardioli (55). Twierdzi, że nie boi się spadku wyników, jaki po odejściu legendarnych menedżerów spotkał w przeszłości konkurencyjne Manchester United czy Arsenal.

Historia angielskiej Premier League pamięta trudne czasy klubów, które opuszczali wieloletni architekci sukcesów. Podczas gdy Manchester United czeka na mistrzowski tytuł już od odejścia Sir Alexa Fergusona przez długie 13 lat, a Arsenal po erze Arsene'a Wengera wracał na szczyt przez ponad dwie dekady, na Etihad Stadium według nowego trenera taki scenariusz nie wchodzi w grę.

"To wyzwanie, ale też ogromny przywilej. Takie zespoły jak United czy Arsenal po odejściu swoich ikon miały naturalnie problemy. Naszym zadaniem jest od samego początku podejmować właściwe decyzje dla klubu i kibiców" - stwierdził pewnie Maresca.

Podstawą jego optymizmu jest niezawodne funkcjonowanie całego klubu. Włoski trener podkreślił, że od czasów Roberta Manciniego, przez Manuela Pellegriniego aż po dekadę Guardoli, w organizacji panowała niespotykana ciągłość.

"Ten klub miał w ciągu ostatnich 17 lat tylko trzech menedżerów, co w piłce nożnej jest rzadkością. To świadczy o niezwykle stabilnym zapleczu, które daje wszystko, co potrzebne, by osiągać sukcesy. Dlatego jestem przekonany, że wykonamy tu świetną pracę i nawiążemy do poprzednich udanych lat" - opisał źródła swojej pewności siebie.

Do płynnego przejęcia zespołu ma się przyczynić także fakt, że bardzo dobrze zna środowisko w Manchesterze. W przeszłości prowadził rezerwy Citizens, a następnie był asystentem Guardioli w sezonie 2022/23, który drużyna zakończyła zdobyciem wymarzonego potrójnego trofeum.

Trener nie odpowiedział na pytania dotyczące nagłego styczniowego odejścia z Chelsea, za które klub z Manchesteru musiał zapłacić 17 milionów funtów. "Czuję się tu jak w domu, od pierwszego dnia mam fantastyczne wrażenia. Teraz najważniejsze jest tylko to, co dzieje się w City" - zakończył pierwsze spotkanie z dziennikarzami. Dodał jednak, że swoje etapy w Chelsea i Leicester City uważa za udane.

Program Premier League

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen