McFarlane podkreślił zwycięstwo Chelsea nad Leeds. Ulga to właściwe słowo, zdradził

Sánchez zachował czyste konto.
Sánchez zachował czyste konto.REUTERS

Tymczasowy trener piłkarzy angielskiej Chelsea Calum McFarlane (40) zaliczył idealny początek swojej pracy, a jednocześnie trudną końcówkę sezonu. Jego pierwsze zwycięstwo na ławce londyńskiego zespołu od razu dało awans do finału FA Cup i przełamało długie oczekiwanie na sukces. Po porażce 0:1 Leeds stracił szansę na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Chelsea przystępowała do półfinałowego starcia w kiepskiej serii wyników – poza FA Cup miała na koncie sześć porażek z rzędu i ani jednego strzelonego gola. Jednak rozgrywki pucharowe jej służą, a w 23. minucie radość kibicom na stadionie sprawił Enzo Fernandez. Trafienie argentyńskiego pomocnika okazało się decydujące i dało awans.

Chelsea - Leeds 1:0

"Ulga to właściwe słowo. Przed tym meczem czułem pewność siebie, mieliśmy za sobą bardzo dobre trzy dni, ale nigdy nie wiadomo. Przeżyłem już podobną sytuację w styczniu, więc wiedziałem, co mnie czeka. Teraz było łatwiej, bo mam już pewną relację z zawodnikami. Czułem, co trzeba zrobić od strony psychologicznej. Pozycja Enzo była znakomita, po jego golu przejęliśmy kontrolę. To zwycięstwo było bardzo ważne. Chcieliśmy to udowodnić nie tylko dla siebie, ale także dla kibiców i klubu" - cytuje The Guardian trenera Chelsea Caluma McFarlane'a.

Leeds zwłaszcza w drugiej połowie miał okazje, by wyrównać wynik półfinału, ale wysiłek nie przyniósł efektu bramkowego i co najmniej o kolejny rok wydłuży się oczekiwanie klubu na udział w finale FA Cup.

"Jesteśmy rozczarowani. Daliśmy kibicom szansę marzyć, szkoda, że to nie trwało trochę dłużej. Po tak wyrównanym meczu zawsze jest trudno. Mogło się to potoczyć w obie strony. W statystykach oczekiwanych goli, strzałów na bramkę i dużych okazji byliśmy lepsi. Zdarzały się jednak niepotrzebne straty piłki. W tym meczu nie mieliśmy nic do stracenia, mogliśmy tylko zyskać. Teraz skupiamy się już na utrzymaniu w Premier League" - powiedział na oficjalnej stronie klubu trener Leeds Daniel Farke.

Chelsea ma szansę sięgnąć po FA Cup po raz dziewiąty w historii klubu, a w finale zagra po czterech latach przerwy. The Blues mają jednak za sobą trzy przegrane finały z rzędu, ostatni raz triumfowali w 2018 roku. Ich rywalem 16 maja będzie Manchester City.

"To trudny sezon z wieloma zmianami, ale jeśli zdobędziemy to trofeum, będzie to coś niesamowitego. Musimy kontynuować dobrą pracę w najbliższych tygodniach, by zyskać pozytywny impuls. Po trudnych tygodniach zawodnicy świetnie zareagowali na treningach i było to widać także w meczu. Wygraliśmy, jesteśmy w kolejnym finale i właśnie tego chcieliśmy. Razem z czystym kontem to duża sprawa. To dobry powrót pozytywnej atmosfery. Przed nami jeszcze pięć spotkań, w których postaramy się dać z siebie wszystko" -powiedział bramkarz londyńskiego zespołu Robert Sanchez.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen