Kaiserslautern kończy piękną drogę Saarbrucken i dociera do finału DFB Pokal. Asysta Puchacza

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kaiserslautern kończy piękną drogę Saarbrucken i dociera do finału DFB Pokal. Asysta Puchacza
Obrońca Kaiserslautern Almamy Toure, z lewej, walczy o piłkę z Marcelem Gausem z Saarbrucken
Obrońca Kaiserslautern Almamy Toure, z lewej, walczy o piłkę z Marcelem Gausem z Saarbrucken
AFP
Kaiserslautern zakończyło bajkową passę Saarbrucken w DFB Pokal. Czerwone Diabły pokonały rywali 2:0, stając się pierwszą drużyną spoza Bundesligi, która dotarła do finału od sezonu 2010/11.

Wierni fani Saarbrucken dopingowali swoją drużynę na Ludwigsparkstadion w początkowej fazie meczu, chcąc zadać szybki cios rywalom z Kaiserslautern.

Taka intensywność przeniosła się z trybun na boisko, a uderzenie głową Kaia Brunkera w pierwszej minucie zostało z trudem zatrzymane przez Robina Himmelmanna.

Mając na koncie trzy gole w DFB Pokal dla Saarbrucken w drodze do półfinału, Brunker wydawał się zmotywowany, aby kontynuować swoją passę strzelecką i próbował strzału z ciasnego kąta, ale Himmelmann był pewny w bramce.

Saarbrucken nadal kontrolowało posiadanie piłki przez długi czas, a bardziej bezpośrednia droga prawie przyniosła otwarcie, gdy rzut wolny Kasima Rabihica trafił Brunkera, którego główka minęła słupek.

Przed przerwą Kaiserslautern nadal zmagało się z presją ze strony przeciwników i nie wyglądało zupełnie jak drużyna, która strzeliła 13 goli w 4 meczach DFB Pokal, ale goście przetrwali burzę i utrzymali wynik na poziomie z przerwy.

Po bronieniu się przez większość pierwszej połowy, przyszła kolej na atak Kaiserslautern i dwukrotni zwycięzcy Pucharu Niemiec trafili pierwsi z pomocą szczęścia. Uderzenie głową Marlona Rittera po dośrodkowaniu Almamy'ego Toure zmierzało prosto w kierunku Tima Schreibera, ale bramkarz Saarbrucken pomylił się w swojej obronie, pozwalając piłce przetoczyć się i wpaść do siatki.

Czerwone Diabły zadały nokautujący cios 15 minut później, gdy Toure odwrócił role i to on wykorzystał dośrodkowanie Tymoteusza Puchacza z rzutu wolnego. 

Pomimo ostatecznej porażki, wszyscy zaangażowani w Saarbrucken odczuwali dumę, gdy zabrzmiał końcowy gwizdek.

Kaiserslautern pod wodzą Friedhelma Funkela będzie teraz przygotowywać się do swojego pierwszego występu w finale od 2003 roku, ponieważ czekają na nich zdobywcy prawdopodobni zdobywcy tytułu Bundesligi, Bayer Leverkusen lub inna drużyna z 2. Bundesligi, Fortuna Dusseldorf.