Dimarco, Zieliński i Lautaro - trzej bohaterowie mistrzowskiego sezonu Interu Mediolan

Decydujący tercet Interu w sezonie 2025/26
Decydujący tercet Interu w sezonie 2025/26MATTEO BAZZI / EPA / Profimedia

Dominująca i konsekwentna droga nerazzurrich, którzy potrafili regularnie wygrywać przez cały sezon. Kluczowe role odegrali wszechstronny wahadłowy, zaskakujący pomocnik oraz kapitan.

Scudetto numer 21 dla Interu to zasługa drużyny, która wyróżniła się przede wszystkim ciągłością i solidnością. Nerazzurri, choć nie zawsze błyszczeli w bezpośrednich starciach, budowali swój sukces dzień po dniu, udowadniając, że są najsilniejszą ekipą ligi.

W tym kolektywnym marszu na szczyt wyłoniły się trzy kluczowe postacie, po jednej z każdej formacji, które miały największy wpływ na końcowy wynik. Trzech piłkarzy, trzy pozycje, ale jeden wspólny mianownik: byli decydujący w najważniejszych momentach. To właśnie na tym fundamencie powstał tytuł Interu – zbudowany na sile zespołu, ale przypieczętowany dzięki indywidualnej wartości głównych bohaterów.

Dimarco: najbardziej decydujący

Pierwszym nazwiskiem jest Federico Dimarco, prawdziwy człowiek-orkiestra tego sezonu. Formalnie obrońca, w rzeczywistości wahadłowy o pełnym zakresie, wykręcił liczby godne klasycznego ofensywnego pomocnika: 24 udziałów przy golach w 33 meczach, z czego 6 bramek i aż 18 asyst (trzy w jednym spotkaniu przeciwko Sassuolo), co jest nowym rekordem rozgrywek.

To imponujący wynik, który plasuje go wśród najlepszych w Europie na tej pozycji, a nawet szerzej. W lidze więcej goli od niego zdobyli tylko Lautaro Martínez, Marcus Thuram i Hakan Çalhanoğlu (pierwszy wykonawca rzutów karnych w Interze), ale to właśnie umiejętność pociągnięcia drużyny w trudnych chwilach sprawiła, że Dimarco zrobił różnicę.

Uciążliwy rywal
Uciążliwy rywalFlashscore

Zieliński: pozytywne zaskoczenie

W środku pola największym pozytywnym zaskoczeniem był Piotr Zieliński. Przyszedł za darmo z Napoli i pierwszy sezon nie był dla niego łatwy. Pojawiały się nawet spekulacje, że może zostać wytransferowany.

Jednak pod okiem Cristiana Chivu razu stał się pewnym punktem w sezonie, w którym tercet Nicolò Barella, Hakan Çalhanoğlu i Henrich Mychitarian nie zawsze gwarantował stabilność. Co więcej, Zieliński nie tylko wniósł jakość i porządek, ale także odcisnął swoje piętno na ofensywie – zakończył sezon z 6 golami i 3 asystami, stając się naszym zdaniem najbardziej wpływowym pomocnikiem w kadrze.

W środku pola tylko niezastąpiony Barella rozegrał więcej minut od niego. Najbardziej symboliczny moment jego sezonu – i być może całej kampanii Interu – to gol zdobyty w końcówce meczu z Juventusem na San Siro. Była to bramka wyjątkowa zarówno pod względem wagi, jak i wykończenia, która ostatecznie popchnęła Inter w stronę mistrzostwa.

Lautaro: znaczenie lidera

W ataku niezmiennie najważniejszą postacią pozostaje kapitan – Lautaro Martínez. Mimo sezonu naznaczonego wieloma problemami zdrowotnymi, Argentyńczyk potwierdził swoją kluczową rolę w drużynie. Nie tylko dzięki golom, ale także przez to, co daje zespołowi na boisku – z nim Inter gra lepiej. Jego brak był widoczny także w postawie Marcusa Thurama, który teoretycznie miał napędzać zarówno Inter, jak i samego kapitana.

Wymowna była sytuacja w najtrudniejszym momencie sezonu, czyli przy odpadnięciu z Europy po dwumeczu z Bodo/Glimt, gdy jego nieobecność podczas nieudanej pogoni w rewanżu była aż nadto widoczna.

W tym kontekście warto podkreślić, jak bardzo odczuwalny był brak Denzela Dumfriesa, który zapracował na honorową wzmiankę w tym tekście. Jego powrót na boisko pokazał, jak ważny potrafi być dla drużyny, gdy trzeba przyspieszyć grę i przełamać ustawienie rywala.

Wpływ kapitana
Wpływ kapitanaOpta
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen