Portugalczyk trafił do Chelsea po tym, jak poprowadził Porto do triumfu w Lidze Mistrzów, i na szczęście dla The Blues miał wiedzę, która potwierdzała jego pewność siebie.
Zanim został trenerem, był znany głównie jako tłumacz Bobby’ego Robsona w Sportingu, Porto i Barcelonie, a mimo to tak bardzo wierzył w swoje umiejętności, że potrafił narzucić się nawet najsilniejszym osobowościom w świecie futbolu.
Mourinho był "szefem” w Chelsea
John Terry był tylko jednym z wielu piłkarzy, którzy przyznali, że zrobiliby dla trenera z Setúbal wszystko.
"Całkowicie zmienił moje spojrzenie na futbol. Już na pierwszym treningu chłopaki weszli i pomyśleliśmy: ‘Wow, to jest prawdziwy trening’” – powiedział były kapitan Chelsea w jednym z wywiadów.
"To był okres przygotowawczy, a pierwsze, co powiedział, to żebyśmy wyciągnęli piłki. Dla naszego pokolenia to było nie do pomyślenia, żeby już na pierwszym treningu przed sezonem grać piłkami".

"Powiedział, że nigdy nie widzisz pianisty biegającego wokół fortepianu, widzisz pianistę pracującego przy fortepianie. Ale prawdopodobnie przebiegliśmy z piłką więcej niż bez niej! Psychologicznie miał nas w garści".
"Intensywność, jego obecność – to było wyczuwalne. Jeśli ktoś się rozpraszał podczas rozgrzewki albo kopał piłkę, gdy on mówił, od razu reagował: ‘Kiedy mówię, piłka leży nieruchomo, słuchacie mnie’. Był szefem".
Historyczny sezon z potrójną koroną w Interze Mediolan był wstępem do jego pracy w Realu Madryt, i choć wciąż był jednym z najjaśniejszych i najbardziej szanowanych trenerów swoich czasów, kontrowersje nie opuszczały Portugalczyka.
Kontrowersyjne zachowania przyćmiły blask Mourinho
Być może dwa najgorsze przykłady dotyczyły Barcelony – klubu, który zdecydował się nie zatrudniać go jako trenera pierwszego zespołu, wybierając na to stanowisko Pepe Guardiolę.
Przewodniczący komitetu sędziowskiego UEFA, Volker Roth, nazwał Mourinho "wrogiem futbolu” w 2005 roku po tym, jak Portugalczyk ostro skrytykował pracę Andersa Friska podczas meczu Chelsea z Barceloną, co doprowadziło do tego, że Frisk zakończył karierę po otrzymaniu gróźb śmierci od kibiców The Blues.
W 2011 roku, podczas rewanżu o Superpuchar Hiszpanii, kamery telewizyjne uchwyciły moment, gdy Mourinho podszedł do ówczesnego trenera Barcelony, Tito Vilanovy, i wsadził mu palec w oko. To był kompromitujący obrazek, który obiegł cały świat, a Mourinho ostatecznie przeprosił i przyznał, że zrobił to, bo nie lubi przegrywać.

"To ja byłem winny, nie powinienem był tego robić. Oczywiście, że nie – ten negatywny obrazek zostanie już na zawsze. Tito nie miał z tym nic wspólnego. Przepraszam go”, powiedział.
"Byłem ofiarą samego siebie. Gdybym mógł, to byłaby jedna z tych rzeczy, których nigdy bym nie powtórzył. Wcześniej tylko wygrywałem, wygrywałem i wygrywałem. Doszedłem do momentu, w którym jeśli nie wygrywałem, wydawało mi się, że to koniec świata".
Po pracy na Santiago Bernabéu Mourinho prowadził ponownie Chelsea, Manchester United, Tottenham Hotspur, Romę i obecnie Fenerbahce, gdzie znów znalazł się w centrum kontrowersji.
W niedawnym meczu z odwiecznym rywalem, Galatasaray, wywołał kolejną awanturę, łapiąc swojego odpowiednika, Okana Buruka, za nos – za co został zawieszony na trzy mecze i ukarany grzywną w wysokości około 6 000 funtów.

Mimo imponującego CV trenerskiego, ostatnio nie ma się czym chwalić, co rodzi pytanie, czy tzw. "Special One” wciąż jest... no właśnie... wyjątkowy.
Jeśli chodzi o procent zwycięstw, reputacja Mourinho od dawna spada. Od sezonu 2014/2015 w Chelsea, gdzie wygrał 66,7% prowadzonych meczów, tendencja jest wyraźnie spadkowa.
Czy bilans zwycięstw Mourinho od sezonu 2014/2015 można uznać za zadowalający?
Słabe 36% (najgorszy wynik w karierze) w kolejnym sezonie sprawiło, że po raz drugi opuścił Stamford Bridge, choć dwa pierwsze sezony w Manchesterze United pod względem zwycięstw (57,8% i 66,1%) były całkiem przyzwoite.
W trzecim sezonie na Old Trafford 41,7% zwycięstw oznaczało rozstanie z klubem i przejście do Tottenhamu, gdzie 45,7% i 52,1% tylko nieznacznie poprawiły jego ostatni wynik na Old Trafford.
Serie A czekała, a 50,9%, 47,3% i 46,4% w trzech sezonach w Romie to kolejny niewielki spadek, choć 63,4% zwycięstw w Fenerbahce wreszcie odwróciło ten trend.

W rzeczywistości 26 zwycięstw w 41 meczach oznacza, że do wyrównania trzeciego najlepszego wyniku pod względem liczby wygranych w ostatnich 10 latach brakuje mu już tylko dwóch triumfów.
Dwa pierwsze sezony w United to po 37 zwycięstw, a potem 36 triumfów w 54 meczach podczas drugiego pobytu w Chelsea (14/15).
27 zwycięstw w sezonie 21/22 z Romą to trzeci najlepszy wynik Mourinho w ostatniej dekadzie, ale ten rezultat może zostać poprawiony, jeśli wygra dwa z siedmiu pozostałych meczów ligowych w tym sezonie.
Jeśli chodzi o liczbę goli zdobytych przez drużyny Mourinho w tym okresie, jego zespoły przekroczyły granicę 100 bramek w sezonie tylko trzy razy: Chelsea w sezonie 14/15 (109), a – co może być zaskoczeniem – Manchester United zarówno w sezonie 2016/17, jak i 2017/18 (odpowiednio 105 i 101 goli).
Widać wyraźnie, że wpływ Mourinho na niemal każdy aspekt klubu, w którym pracuje, pozostaje niezmienny, i choć jego blask nie jest już tak silny jak dekadę temu, bez wątpienia wciąż jest w nim coś wyjątkowego.
