Pierwsza połowa należała zdecydowanie do mistrzyń Polski. Drużyna trenera Sebastiana Stemplewskiego objęła prowadzenie po dokładnym dośrodkowaniu Natalii Chudzik na głowę Klaudii Miłek.
Potem Patrycja Sarapata nie wykorzystała sytuacji sam na sam z bramkarką rywalek, która jednak pomyliła się w 36. minucie i podała wprost pod nogi Karliny Miksone, która wykorzystała "prezent" i podwyższyła prowadzenie.

Przed przerwą rozpędzone Sosnowiczanki zdobyły jeszcze dwa gole. Najpierw centrę Burzan z wolnego wykorzystała Zofia Buszewska, potem Miłek wygrała pojedynek jeden na jeden z Taylor Kane.
W doliczonym czasie pierwszej części Islandki wykorzystały niezdecydowanie sosnowieckiej defensywy i Ulfa Dis Kreye Ulfarsdottir z bliska zaskoczyła Annę Palińską.
Po zmianie stron zespół gospodarzy ruszył do natarcia, ale w 50. minucie po długim podaniu Oliwii Katowicz uciekła rywalkom Miłek, przelobowała wychodzącą golkiperkę przeciwniczek i cieszyła się z kolejnego trafienia.
Drużyna z Islandii zdobyła drugą bramkę po rzucie rożnym i "główce" niepilnowanej Karitas Tomasdottir. Błyskawicznie odpowiedziała na to świetnie dysponowana w środowy wieczór Miłek. Uderzyła z woleje pod poprzeczkę i bramkarka Breidblik nie zdążyła z interwencją.
Sytuacja Islandek skomplikowała się dodatkowo w 77. minucie, kiedy po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce, boisko musiała opuścić Lif Van Bemmel. Drużyna gospodarzy nie zdołała w osłabieniu zmniejszyć rozmiarów porażki i do rewanżu u siebie Sosnowiczanki przystąpią z solidną, czterobramkową zaliczką.

Piłkarki Czarnych zostały w minionym sezonie ekstraligi mistrzem po raz 14. w historii. Poprzednio Sosnowiczanki triumfowały w ekstralidze pięć lat temu.
Przed rokiem do drugiej rundy kwalifikacji inauguracyjnej edycji PE dotarł GKS Katowice. Tam śląska drużyna musiała uznać wyższość szwedzkiego BK Hacken FF (0:4 na wyjeździe, 1:3 na własnym boisku).
